Naprzód - Tychy 2-4
18.02.2009
Przez ponad połowę czwartego, derbowego pojedynku utrzymywał się wynik bezbramkowy, mimo, że okazji do zdobycia goli było sporo. Najbliższy szczęścia był Sarnik, który dwukrotnie stanął oko w oko z Michałem Elżbieciakiem. - Podjąłem złe decyzje. Zamiast strzelać, a było miejsce, próbowałem ominąć bramkarza. "Guma” uciekła i "Ela” ją przejął - tłumaczył Piotr Sarnik, napastnik GKS-u.
W dalszej fazie meczu minimalną przewagę mieli gospodarze. Jednak ponownie tyszanie stwarzali sobie klarowniejsze sytuacje. Ładną serię podań wymienili Parzyszek z Baculem, ale golkiper Naprzodu instynktownie obronił.
Po ponad pół godzinie gry krążek wreszcie wylądował w siatce. Ku uciesze kibiców miejscowych, Łukasz Elżbieciak pokonał Sobeckiego. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Ławkę kar odwiedził Gallo, a Paciga wykorzystał osłabienie rywala. - To jest naszą bolączką przez cały sezon. Mamy problem z utrzymaniem korzystnego rezultatu. Po zdobyciu bramki następuje chwila dekoncentracji i przeciwnik szybko odpowiada - ubolewał Michał Elżbieciak.
Najgorsze jednak janowianie przeżyli w ostatniej odsłonie. To, co się stało, wstrząsnęło całym Jantorem. Przez ponad minutę Naprzód grał w podwójnej przewadze. Wszyscy spodziewali się gola dającego prowadzenie miejscowym, a stało się zupełnie odwrotnie. Bacul przeprowadził akcję z Gonerą i ten pierwszy wpisał się na listę strzelców. 18 sekund później Bagński powiększył rezultat i praktycznie było po meczu. Załamani gospodarze zdołali jeszcze raz się podnieść i trafienie Słodczyka przywróciło im wiarę.
Na niewiele to się zdało, gdyż Bacul dobijając rywala zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Była to trzecia wygrana GKS-u w pojedynkach z Naprzodem Janów dzięki, której tyszanie awansowali do dalszej fazy play-off.
Konferencja prasowa
[b]Jaroslav Lehocky[/b] (trener Naprzodu): Szkoda tego meczu. Byliśmy bliscy przedłużenia rywalizacji. Jadnak indywidualne błędy zadecydowały o przegranej. Zabrakło nam koncentracji w podwójnej przewadze i zamiast strzelić, straciliśmy gola.
[b]Mioroslav Ihnaczak[/b] (trener GKS-u): Chłopcy walczyli do końca. Pokazali charakter, co będzie miało spore znaczenie dla psychiki w kolejnym etapie. Zrobiliśmy krok naprzód w celu zdobycia tytułu. Teraz należy się skupić na kolejnym rywalu.[b]
[/b]
W dalszej fazie meczu minimalną przewagę mieli gospodarze. Jednak ponownie tyszanie stwarzali sobie klarowniejsze sytuacje. Ładną serię podań wymienili Parzyszek z Baculem, ale golkiper Naprzodu instynktownie obronił.
Po ponad pół godzinie gry krążek wreszcie wylądował w siatce. Ku uciesze kibiców miejscowych, Łukasz Elżbieciak pokonał Sobeckiego. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Ławkę kar odwiedził Gallo, a Paciga wykorzystał osłabienie rywala. - To jest naszą bolączką przez cały sezon. Mamy problem z utrzymaniem korzystnego rezultatu. Po zdobyciu bramki następuje chwila dekoncentracji i przeciwnik szybko odpowiada - ubolewał Michał Elżbieciak.
Najgorsze jednak janowianie przeżyli w ostatniej odsłonie. To, co się stało, wstrząsnęło całym Jantorem. Przez ponad minutę Naprzód grał w podwójnej przewadze. Wszyscy spodziewali się gola dającego prowadzenie miejscowym, a stało się zupełnie odwrotnie. Bacul przeprowadził akcję z Gonerą i ten pierwszy wpisał się na listę strzelców. 18 sekund później Bagński powiększył rezultat i praktycznie było po meczu. Załamani gospodarze zdołali jeszcze raz się podnieść i trafienie Słodczyka przywróciło im wiarę.
Na niewiele to się zdało, gdyż Bacul dobijając rywala zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Była to trzecia wygrana GKS-u w pojedynkach z Naprzodem Janów dzięki, której tyszanie awansowali do dalszej fazy play-off.
Konferencja prasowa
[b]Jaroslav Lehocky[/b] (trener Naprzodu): Szkoda tego meczu. Byliśmy bliscy przedłużenia rywalizacji. Jadnak indywidualne błędy zadecydowały o przegranej. Zabrakło nam koncentracji w podwójnej przewadze i zamiast strzelić, straciliśmy gola.
[b]Mioroslav Ihnaczak[/b] (trener GKS-u): Chłopcy walczyli do końca. Pokazali charakter, co będzie miało spore znaczenie dla psychiki w kolejnym etapie. Zrobiliśmy krok naprzód w celu zdobycia tytułu. Teraz należy się skupić na kolejnym rywalu.[b]
[/b]
Polecane
Polska Hokej Liga