Naprzód - Podhale 1-10. Pierwsza "dwucyfrówka" w sezonie

14.11.2014
Naprzód Janów został rozbity na własnym terenie przez Podhale Nowy Targ. Najgorsza dla gospodarzy była druga tercja, która zakończyła się czterobramkową stratą.
archiwum
Już początek spotkania nie wróżył niczego dobrego dla gospodarzy, bo to Podhale przeważało i swoją wyższość szybko udowodnili - błąd kurza wykorzystał Michalski, który zagrał do Wronki, a ten wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Pod koniec tercji goście przez pół minuty grali w przewadze dwóch zawodników i taką okazję wykorzystali do podwyższenia prowadzenia, choć bramkę Filipa Wielkiewicza sędzia uznał dopiero po obejrzeniu powtórki.

Druga tercja to prawdziwa demolka w wykonaniu Podhala. Ekipa z Nowego Targu rządziła na tafli i wbiła śląskiej drużynie aż sześć goli. Po tej części, trener Naprzodu zdecydował się na zmianę w bramce i za Michała Elżbieciaka wjechał Jewhen Napnenko. Jemu również nie udało się zachować czystego konta - w dodatku nie udało mu się uchronić swój zespół od pierwszej w sezonie "dwucyfrówki".

Naprzód stać było jedynie na bramkę honorową, którą zdobył Marcin Frączek. Goli dla gospodarzy mogło być więcej, ale Patryk Kogut nie wykorzystał rzutu karnego. Dla zespołu z Katowic to najwyższa porażka w tym sezonie.
źródło: SportSlaski.pl / hokej.net

Przeczytaj również