Naprzód niezadowolony

04.11.2008
Władze Katowic podzieliły pieniądze na sport zawodowy. Zdecydowanie najwięcej dostał GKS Katowice.
Miasto przeznaczyło na wsparcie klubów kwotę 700 tys. zł. Prawie połowę, bo 300 tys. zł, otrzymała piłkarska "Gieksa". Drugi na liście Naprzód Janów dostanie już tylko 120 tys. zł. W sumie dotacje przyznano ośmiu klubom.

Podziału pieniędzy dokonała specjalna komisja, na czele której stoi wiceprezydent Katowic Krystyna Siejna. - To jasne, że wszystkich klubów nie zadowolimy. Rozumiem, że podział może budzić emocje, bo nie stosowaliśmy przy nim żadnego wzoru - mówi Ewelina Kajzerek, pełnomocniczka prezydenta ds. sportu i wiceprzewodnicząca komisji.

Janusz Grycner, prezes hokeistów Naprzodu, jest zdegustowany podziałem środków. - Uważam, że przy podziale pieniędzy nie stosowano kryteriów merytorycznych, tylko bliżej mi niezrozumiałe polityczne. Z całym szacunkiem dla GKS-u, ale to dziś ostatni zespół pierwszej ligi. Tymczasem Naprzód bije się o czołowe miejsca w ekstralidze - mówi Grycner.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Przeczytaj również