Naprzód Janów wraca do gry!
08.09.2009
- Od czwartku, kiedy wydałem oświadczenie o nieprzystąpieniu zespołu do rozgrywek, praktycznie nie spałem. Była to ciężka decyzja. Wymusiła ją jednak sytuacja ekonomiczna klubu. Dziś mogę powiedzieć, że Naprzód wystartuje - ogłosił na konferencji prasowej Grycner. - Odbyłem rozmowy z głównym sponsorem - firmą Akuna - oraz władzami miasta i możemy wyjechać na lód - dodał.
Czy w pełnym składzie? - Jutro spotkam się z każdym zawodnikiem indywidualnie i będziemy rozmawiać o kontraktach. Zostaną one nieco zredukowane, a dokładniej mówiąc zmienione w ten sposób, że część środków zostanie "przeniesiona" do puli motywacyjnej, czyli jako premia zależna od wyniku. Uregulujemy również zaległe zobowiązania wobec nich. W tej chwili nie mam sygnałów, aby ktoś nas opuszczał i z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że zostaną wszyscy - odpowiada prezes.
Drużyna prawdopodobnie rozpocznie z lekkim poślizgiem. Zaplanowany na niedzielę mecz z Jastrzębiem zostanie przełożony na najbliższy wtorek. - Między prezesem PZHL-u, a mną w ostatnim czasie iskrzyło, ale również czekał na pozytywny koniec całego zamieszania. "Trzymał" dla nas miejsce, także z opóźnieniem, ale zagramy. Po całej historii chłopcy muszą odetchnąć. Potrzebują trochę czasu, aby o wszystkim zapomnieć i w pełni skoncentrować się na grze - zakończył Grycner.
Czy w pełnym składzie? - Jutro spotkam się z każdym zawodnikiem indywidualnie i będziemy rozmawiać o kontraktach. Zostaną one nieco zredukowane, a dokładniej mówiąc zmienione w ten sposób, że część środków zostanie "przeniesiona" do puli motywacyjnej, czyli jako premia zależna od wyniku. Uregulujemy również zaległe zobowiązania wobec nich. W tej chwili nie mam sygnałów, aby ktoś nas opuszczał i z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że zostaną wszyscy - odpowiada prezes.
Drużyna prawdopodobnie rozpocznie z lekkim poślizgiem. Zaplanowany na niedzielę mecz z Jastrzębiem zostanie przełożony na najbliższy wtorek. - Między prezesem PZHL-u, a mną w ostatnim czasie iskrzyło, ale również czekał na pozytywny koniec całego zamieszania. "Trzymał" dla nas miejsce, także z opóźnieniem, ale zagramy. Po całej historii chłopcy muszą odetchnąć. Potrzebują trochę czasu, aby o wszystkim zapomnieć i w pełni skoncentrować się na grze - zakończył Grycner.
Polecane
Polska Hokej Liga