Napastnik Górnika liczył na więcej, więc woli strzelać gole dla "GieKSy"

03.07.2011
- W Górniku nie dostałem szansy grania, więc teraz chciałbym zaliczyć jak najwięcej występów - przyznaje Mateusz Zachara, który uda się z GKS-em Katowice na obóz do Budapesztu.
Zachara do Górnika trafił przed rundą wiosenną ubiegłego sezonu z Rakowa Częstochowa. W ekstraklasie wprawdzie zadebiutował, ale tylko jako "statysta" - wszedł na boisko w 90. minucie meczu z Lechem w Poznaniu. - Na pewno liczyłem na coś więcej. Każdy, kto idzie do ekstraklasy, marzy o tym, aby w niej grać. Ale taka jest piłka. Trzeba dalej trenować i wierzyć, że się jeszcze kiedyś do tej elity wróci - dodaje z nadzieją 21-letni napastnik.

Przy Roosevelta uznano, że najlepszą drogą rozwoju dla Zachary będzie ogrywanie go na wypożyczeniu. Piłkarz rozpoczął więc treningi z GKS-em Katowice, a we wczorajszym sparingu z Kolejarzem Stróże ustalił wynik meczu na 4-2. - Mam nadzieję, że ten gol pomoże mi zostać w klubie. Mój występ oceniam pozytywnie. Tym bardziej, że jest teraz ciężki okres, który czuć w nogach. Liczę, że trener też dobrze oceni moją grę - powiedział Zachara po spotkaniu z Kolejarzem.

Młody napastnik nie przeliczył się, bo Rafał Górak postanowił zabrać go na obóz przygotowawczy katowiczan na Węgrzech. Gdyby tak się nie stało, Zachara mógłby być skazany na występy jedynie w Młodej Ekstraklasie. - Każdy powinien zdawać sobie sprawę, że nie ma w niej tego dreszczyku emocji, grania o punkty, kibiców. Nie powiem, że poziom jest zły, ale brakuje odpowiedniej motywacji przed meczem - twierdzi Zachara, mający duże szanse na ponowną grę z seniorami.
źródło: Adrian Wawrzyczek

Przeczytaj również