Największa niewiadoma GieKSy
24.02.2009
Obsada prawej pomocy pozostaje w GKS-ie Katowice największą niewiadomą. Od początku okresu przygotowawczego Adam Nawałka sprawdza tam m.in. Szymona Pasko, Grzegorza Jezierskiego i Grzegorza Górskiego. - W ostatnich latach brakowało mi występów w wyjściowym ustawieniu. Teraz jest już pod tym względem znacznie lepiej. To niby tylko gry kontrolne, ale dają mi nadzieję, że wywalczę sobie miejsce w składzie na ligę. Pozycja skrzydłowego mi odpowiada. Jak dopracuję jeszcze parę elementów, to będzie naprawdę dobrze - mówi z uśmiechem Górski. W tym momencie to jego akcje stoją najwyżej.
Możliwe, że w ostatniej chwili do rywalizacji o prawą flankę włączy się Łukasz Wijas. 23-latek kojarzy się kibicom raczej ze środkiem pola, ale... - Nie stanowiłoby dla mnie większego problemu, gdyby trener widział mnie z boku - zapewnia wychowanek GieKSy. - Pokazałem się tam już zresztą w starciu z Polonią Łaziska Górne. Myślę, że dałem sobie wtedy radę - podkreśla Wijas. Jego występ na prawej stronie miał jednak miejsce blisko miesiąc temu. Od tamtej pory zawodnik grywa nieprzerwanie w centrum drugiej linii. Czy zatem Nawałka wykluczył już wariant z Wijasem na skrzydle?
- Nie. Jeśli będzie taka konieczność, to bez wahania przekwalifikuję Łukasza. Cieszy mnie przede wszystkim to, że tak on, jak i choćby Grzesiek Górski są bardzo uniwersalnymi piłkarzami. To spory atut. Daje mi znacznie szersze pole manewru - wyjaśnia szkoleniowiec zespołu z Katowic. Jego liczne próby obsadzenia tego sektora boiska nie dziwią, gdy przypomnimy sobie sytuację, jaka miała miejsce na jesieni. Prawe skrzydło uchodziło wówczas za najsłabsze ogniwo drużyny. Nie radzili sobie tam Grzegorz Domżalski i Damian Sadowski. W efekcie już pożegnali się z Bukową.
Możliwe, że w ostatniej chwili do rywalizacji o prawą flankę włączy się Łukasz Wijas. 23-latek kojarzy się kibicom raczej ze środkiem pola, ale... - Nie stanowiłoby dla mnie większego problemu, gdyby trener widział mnie z boku - zapewnia wychowanek GieKSy. - Pokazałem się tam już zresztą w starciu z Polonią Łaziska Górne. Myślę, że dałem sobie wtedy radę - podkreśla Wijas. Jego występ na prawej stronie miał jednak miejsce blisko miesiąc temu. Od tamtej pory zawodnik grywa nieprzerwanie w centrum drugiej linii. Czy zatem Nawałka wykluczył już wariant z Wijasem na skrzydle?
- Nie. Jeśli będzie taka konieczność, to bez wahania przekwalifikuję Łukasza. Cieszy mnie przede wszystkim to, że tak on, jak i choćby Grzesiek Górski są bardzo uniwersalnymi piłkarzami. To spory atut. Daje mi znacznie szersze pole manewru - wyjaśnia szkoleniowiec zespołu z Katowic. Jego liczne próby obsadzenia tego sektora boiska nie dziwią, gdy przypomnimy sobie sytuację, jaka miała miejsce na jesieni. Prawe skrzydło uchodziło wówczas za najsłabsze ogniwo drużyny. Nie radzili sobie tam Grzegorz Domżalski i Damian Sadowski. W efekcie już pożegnali się z Bukową.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku