Najlepszy piłkarz GKS-u Katowice w 2010 roku grzeje ławę. Dlaczego?
17.03.2011
Jesienią, gdy defensywa GKS-u Katowice popełniała mnóstwo błędów, kibice nie mogli doczekać się powrotu do zdrowia Adriana Napierały. Dali tego dowód chociażby przy okazji plebiscytu "Złote Buki". W kategorii "Piłkarz Roku" Napierała wygrał z miażdżącą przewagą... Ale gdy znalazł się już w gronie gotowych do gry, mecze GieKSy przychodzi mu oglądać tylko z ławki rezerwowych. Ani z Dolcanem Ząbki, ani z Piastem Gliwice nie dostał nawet minuty.
Wojciech Stawowy w środku defensywy stawia co prawda na duet Jacek Kowalczyk - Wojciech Szala, ale przed starciem z gliwiczanami pojawiła się szansa na to, by pogodzić wszystkich zainteresowanych. Ze składu wypadł bowiem wykartkowany Paweł Olkowski. Można więc było przesunąć Szalę na dobrze znaną mu prawą stronę formacji, co dałoby plac gry Napierale.
Szkoleniowiec na taki manewr jednak się nie zdecydował. O co chodzi? Słaba forma? - Nie, Adrian jest w dobrej dyspozycji. Chodziło nam o to, by nie robić w bloku obronnym zbyt wielu roszad. One zawsze niosą ryzyko. Jacek i Wojtek są świetnie zgrani, a ja nie chciałem tego burzyć. Postanowiliśmy jedynie przesunąć Tomka Sokołowskiego z lewej na prawą stroną, a w jego miejsce wpuścić Mateusza Niechciała - mówi Stawowy.
Wojciech Stawowy w środku defensywy stawia co prawda na duet Jacek Kowalczyk - Wojciech Szala, ale przed starciem z gliwiczanami pojawiła się szansa na to, by pogodzić wszystkich zainteresowanych. Ze składu wypadł bowiem wykartkowany Paweł Olkowski. Można więc było przesunąć Szalę na dobrze znaną mu prawą stronę formacji, co dałoby plac gry Napierale.
Szkoleniowiec na taki manewr jednak się nie zdecydował. O co chodzi? Słaba forma? - Nie, Adrian jest w dobrej dyspozycji. Chodziło nam o to, by nie robić w bloku obronnym zbyt wielu roszad. One zawsze niosą ryzyko. Jacek i Wojtek są świetnie zgrani, a ja nie chciałem tego burzyć. Postanowiliśmy jedynie przesunąć Tomka Sokołowskiego z lewej na prawą stroną, a w jego miejsce wpuścić Mateusza Niechciała - mówi Stawowy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku