Na GKS Katowice już nie trzeba... wybierać się własnym autem

09.10.2010
Kibice GKS-u Katowice mają już za sobą okres, kiedy szli na mecz, obawiając się, czy aby ich piłkarze nie przyniosą im wstydu. - Nie widzę już u tych chłopaków strachu - mówi Wojciech Cygan.
- Miałem ochotę wyjść ze stadionu, ale zatrzymało mnie to, że nie przyjechałem swoim autem - stwierdził po spotkaniu w Pucharze Polski z Ruchem Zdzieszowice Wojciech Cygan. Zresztą, tego typu emocje wzbudzały praktycznie wszystkie mecze GKS-u z początku sezonu... - Pamiętam, jak jechałem na wyjazdowe spotkanie z Górnikiem Łęczna. Zdawałem sobie wtedy sprawę, że nie wyglądamy dobrze. Był spory niepokój... - przyznaje były kurator klubu, a obecnie jego dyrektor do spraw organizacji i bezpieczeństwa.

A jak jest teraz? - Jadąc na mecz, mogę już bez żadnych obaw z kimś się zabrać - uśmiecha się Cygan. - Mam przekonanie, że żadnego wstydu czy silnego wzburzenia nie doznam. Powiem więcej. Od jakiegoś czasu po każdym spotkaniu mam miły obowiązek, żeby zejść do szatni i podziękować chłopakom za walkę. Swoją drogą, w tej szatni też jest już inaczej. Jak się tam wchodzi, to nie czuć takiego spięcia i strachu jak jeszcze niedawno - podkreśla.

Nie jest jednak tak, że o fatalnym starcie rozgrywek na Bukowej zapominają. Nie robią tego ku przestrodze. - Owszem, drużyna wypracowała pewien poziom, poniżej którego nie schodzi, ale nie mówmy o tym, że już się odbudowaliśmy, że idziemy na awans. Nie może być tak, że wszyscy stwierdzą nagle "ale my jesteśmy niesamowici". Spokojnie... - zaznacza Cygan.

GKS Katowice - Nieciecza

sobota, 17:00
sędziuje Piotr Siedlecki (Warszawa)

Przypuszczalne składy

GKS: Wierzbicki - Olkowski, J. Kowalczyk, Nowak, Sokołowski - Pitry, Plewnia, Dziedzic - Goncerz, Zieliński, Sadowski.

Nieciecza: Budka - Jacek, Czarny, Cios, Zontek - Piątek, Baran, Prokop, Szałęga - Trafarski, Szczoczarz.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również