Na Bukowej "czeski film". Nikt nic nie wie...

19.06.2012
W poniedziałek piłkarze GKS-u Katowice odmówili wyjścia na trening, gdyż w dalszym ciągu nie otrzymali należnych im wypłat. Faktem jest jednak to, że zawodników wcale nie miało być wczoraj w klubie...
Piłkarze pojawili się wczoraj na Bukowej, gdyż dowiedzieli się, że pierwszy trening w czerwcu ma odbyć się 18. W klubie nikt jednak na to przygotowany nie był, gdyż pierwsze zajęcia GieKSy w okresie przygotowawczym zaplanowano na wtorek. Informacja o poniedziałkowym treningu została podana piłkarzom... przez przypadek.

Skoro jednak zawodnicy pojawili się już na stadionie - byli skłonni wyjść na trening. Kiedy jednak dowiedzieli się, że obiecanych pieniędzy - po raz kolejny - odmówili i w zamian ustawili się w kolejce do biura prezesa.

Wychodząc z pokoju sternika GieKSy piłkarze oraz członkowie sztabu szkoleniowego zadowolonych min nie mieli. - Proszę pytać działaczy - ucinał zapytania dziennikarzy Jacek Kowalczyk. - Nie mam za bardzo co powiedzieć - w podobnym tonie wypowiadał się Rafał Górak.

Wiceprezes zapytany o zaistniałą sytuację mówi, że w najczarniejszych przewidywaniach nie spodziewał się, że pieniędzy do 15 czerwca nie będzie.  - Bardzo przezornie podchodząc do tematu, wskazaliśmy ten termin. W świetle informacji, które posiadaliśmy, nie mieliśmy podstaw sądzić, że do tego czasu pieniędzy z Urzędu Miasta może jeszcze nie być... Stało się jednak inaczej. Mamy jednak zapewnienie, że mają one wpłynąć lada moment - powiedział Radosław Bryłka.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również