- Muszę trzymać nad sobą bat - mówi trener GKS-u Katowice
29.10.2010
Po zakończeniu spotkania z Sandecją Nowy Sącz trener Wojciech Stawowy nie ukrywał, że ma do swoich zawodników pretensje. Zarzucał im brak koncentracji. - Ale te pretensje mam również do siebie, bo to, że chłopcy nie byli do końca skoncentrowani, to też nie do końca ich wina. W końcu ktoś tej koncentracji ich uczy - mówi.
- Teraz nie może być głaskania. Bat nad drużyną muszę trzymać cały czas. Muszę go jednak również trzymać nad sobą - zaznacza szkoleniowiec. Z drugiej strony, apeluje też, by pamiętać, że zespół jest dopiero w budowie. - W weekend było to dobrze widać... Prowadząc z tak klasową drużyną jak Sandecja, trzeba się maksymalnie pilnować, sprężyć. My tego nie zrobiliśmy. Nadal takie błędy się nam zdarzają. Wiem, że wszystkich wkoło może to denerwować, ale ja muszę mieć chłodną głowę. Dlatego będę konsekwentny i cierpliwy - zapewnia Stawowy.
Dziś otwarcie mówi już również o tym, że czas zweryfikować cele na te rozgrywki. O co gra zatem GieKSa? - Trzeba przede wszystkim utrzymać się w lidze i na następny sezon stworzyć mocną drużynę. Oczywiście gdyby szansa na awans pojawiła się już teraz, to brałbym ją w ciemno. Ale muszę być realistą. Proszę spojrzeć, jaką my mamy stratę do czołówki... - wskazuje.
- Teraz nie może być głaskania. Bat nad drużyną muszę trzymać cały czas. Muszę go jednak również trzymać nad sobą - zaznacza szkoleniowiec. Z drugiej strony, apeluje też, by pamiętać, że zespół jest dopiero w budowie. - W weekend było to dobrze widać... Prowadząc z tak klasową drużyną jak Sandecja, trzeba się maksymalnie pilnować, sprężyć. My tego nie zrobiliśmy. Nadal takie błędy się nam zdarzają. Wiem, że wszystkich wkoło może to denerwować, ale ja muszę mieć chłodną głowę. Dlatego będę konsekwentny i cierpliwy - zapewnia Stawowy.
Dziś otwarcie mówi już również o tym, że czas zweryfikować cele na te rozgrywki. O co gra zatem GieKSa? - Trzeba przede wszystkim utrzymać się w lidze i na następny sezon stworzyć mocną drużynę. Oczywiście gdyby szansa na awans pojawiła się już teraz, to brałbym ją w ciemno. Ale muszę być realistą. Proszę spojrzeć, jaką my mamy stratę do czołówki... - wskazuje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku