"Musimy zdobyć przynajmniej cztery punkty, by się utrzymać"

11.05.2012
- To był mój najlepszy mecz w rundzie wiosennej - mówi o spotkaniu z Polonią Bytom Tomasz Hołota, zawodnik GKS-u Katowice, który w spotkaniu z Pogonią Szczecin nie będzie mógł wystąpić.
Hołota świetnie dośrodkował do Przemysława Pitrego, który wyprowadził GKS na prowadzenie. Następnie sam pokonał, w bardzo piękny sposób, Marcina Cabaja. - Dlatego radość jest podwójna. Cieszę się, że tak wyszło i padła ładna bramka. Chciałem uderzyć mocno po krótkim rogu. Wyszło tak, jak chciałem. Najważniejsza jest jednak wygrana - podkreśla pomocnik katowiczan.

Dzięki wygranej GKS ma pięć punktów przewagi nad Dolcanem Ząbki. Z tym zespołem podopieczni Rafała Góraka mają jednak korzystny bilans spotkań. Zresztą spośród ekip w strefie spadkowej GieKSa jest lepsza w dwumeczu od każdego.

- Ale spokojnie jeszcze nie jest. Parę meczów nam zostało. Derby były bardzo ważne dla układu tabeli, ale musimy jeszcze zdobyć przynajmniej cztery punkty, by się utrzymać - uważa Hołota. W zdobyciu kolejnych "oczek" (z Pogonią Szczecin), mający za sobą występy w juniorskich reprezentacjach Polski, gracz na pewno nie pomoże. Będzie musiał pauzować za żółte kartki. Co więcej, nie będzie mógł wystąpić także i w pojedynku z Wartą Poznań, ponieważ w spotkaniu z Polonią zawodnik otrzymał 10. kartonik w sezonie.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również