"Musimy tam pojechać i zrobić to, co zrobiliśmy w Polkowicach"

30.04.2012
Sytuacja GKS-u Katowice po ostatniej kolejce I ligi trochę się skomplikowała. Śląski zespół ma tylko pukt przewagi nad zespołem na spadku. I bardzo ciężkie mecze przed sobą...
W następnej kolejce katowiczanie pojadą do Gdyni na mecz z Arką, która u siebie przegrała tylko dwa razy. - Trudny rywal, ale my nie możemy wybierać przeciwko komu gramy. Musimy tam pojechać i zrobić to, co zrobiliśmy w Polkowicach - mówi Jan Beliancin, który w spotkaniu z Wisłą Płock mógł wpisać się na listę strzelców.

Belinacin, można już powiedzieć tradycyjnie, wykonywał rzut wolny mocno, w światło bramki. Błąd popełnił bramkarz "Nafciarzy", który nie interweniował w tej sytuacji, przez co piłka trafiła w słupek. Była to trzecia minuta gry... - Rozmawialiśmy o tym w szatni. Szkoda tego. Może jakby padła bramka po tym wolnym, mecz potoczyłby się inaczej - wzdycha pomocnik.

Porażka w meczu z Wisłą spowodowała, że katowiczanie ponownie znaleźli się w trudnej sytuacji. Po meczu w Gdyni GKS zmierzy się w niezwykle ważnym dla układu tabeli spotkaniu z Polonią Bytom.
źródło: SportSlaski.pl / GKS Katowice

Przeczytaj również