Murawa przy Bukowej potrzebuje jeszcze czasu na pełną adaptację

12.08.2009
Wracający po półrocznej emigracji z Jaworzna drużyna GKS-u Katowice wciąż nie może w pełni korzystać ze swojego obiektu. - Maksymalnie 6-7 godzin w tygodniu możemy eksploatować murawę - przyznaje Kamil Cholerzyński, pomocnik GieKSy.
Stadion przy Bukowej znów tętni życiem choć słowo "tętni" nadaje się wyłącznie do określenia atmosfery podczas ligowych spotkań. Katowiczanie mają bowiem w tygodniu ograniczony czas, w którym mogą przebywać na głównej płycie stadionu. Nowa murawa musi się w pełni zaadaptować. - Maksymalnie 6-7 godzin możemy ją eksploatować - mówi Cholerzyński.

Sztab szkoleniowy codziennie poszukuje odpowiedniego miejsca do rozegrania pełnego treningu z piłką. Klubowi włodarze nie dogadali się bowiem z Rozwojem Katowice, a obiekt Rapidu, ze względu na sztuczną murawę i wczesny etap rozgrywek, nie jest nawet brany pod uwagę.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również