"Może pan sędzia przemyśli to postępowanie i gwizdanie w jedną stronę?"
05.11.2012
Piłkarze z Grudziądza zarzucali arbitrowi błędne odgwizdanie pozycji spalonej w sytuacji, w której zdobyli gola - jeszcze przy prowadzeniu katowiczan. - Jestem pewien, że miałem za plecami przynajmniej dwóch obrońców! - twierdził Dariusz Kłus, który skierował piłkę do bramki głową, po podaniu Mariusza Kryszaka.
A o co mieli pretensje gospodarze? - Oni nas faulowali, sędzia tego nie widział. We mnie wchodzili, Przemka Pitrego atakowali, szarpali przy walce o "głowę". Nie było ani jednego gwizdka. Może pan sędzia przemyśli to postępowanie i gwizdanie w jedną stronę? - kręcił głową Grzegorz Fonfara. - Sami jesteśmy sobie winni, trzeba było strzelić na 2-0 - dodał.
Do nikogo pretensji nie miał za to Michał Wróbel, bramkarz, który doprowadził do wyrównania w 94. minucie. - A cóż miałem do stracenia? Najwyżej drugą bramkę, która niczego by już nie zmieniła. Liczyłem na to, że dzięki moim warunkom fizycznym być może uda mi się skierować piłkę w kierunku bramki, do "młyna" - komentował były zawodnik m.in. Górnika Zabrze. Zamiast do "młyna", wpadło do siatki...
A o co mieli pretensje gospodarze? - Oni nas faulowali, sędzia tego nie widział. We mnie wchodzili, Przemka Pitrego atakowali, szarpali przy walce o "głowę". Nie było ani jednego gwizdka. Może pan sędzia przemyśli to postępowanie i gwizdanie w jedną stronę? - kręcił głową Grzegorz Fonfara. - Sami jesteśmy sobie winni, trzeba było strzelić na 2-0 - dodał.
Do nikogo pretensji nie miał za to Michał Wróbel, bramkarz, który doprowadził do wyrównania w 94. minucie. - A cóż miałem do stracenia? Najwyżej drugą bramkę, która niczego by już nie zmieniła. Liczyłem na to, że dzięki moim warunkom fizycznym być może uda mi się skierować piłkę w kierunku bramki, do "młyna" - komentował były zawodnik m.in. Górnika Zabrze. Zamiast do "młyna", wpadło do siatki...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku