Motor - GKS Katowice 0-0. Zmarnowana jedenastka Iwana
11.04.2009
Piłkarze Motoru, mając świadomość, że tylko komplet punktów urządza ich w tym spotkaniu rozpoczęli od ataków na bramkę gości. Na przeszkodzie stawał jednak Gorczyca, bądź też słupek. Po strzale Dreja, piłkę odbił bramkarz GieKSy, a dobitka Mielniczuka trafiła w konstrukcję bramki. Później kolejno próbowali Żmuda, Misztal i Rafał Król, bramka gości była jednak ja zaczarowana.
Katowiczanie po raz pierwszy zagrozili gospodarzom pod koniec pierwszej połowy. Piłka po strzale głową Iwana minęła światło bramki. Pomocnik GieKSy wkrótce stanął przed najlepszą okazją do zdobycia gola w tym meczu. Po tym jak był faulowany przez Dreję w szesnastce sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość. Jego strzał z jedenastki został obroniony przez Mierzwę.
Do konca potyczki nie oglądaliśmy już zbyt wielu składnych akcji. Goście wyraźnie zadowoleni z remisu nie podejmowali zbyt wielu prób zmiany rezultatu, a gra Motoru przypominała bicie głową w mur.
Katowiczanie po raz pierwszy zagrozili gospodarzom pod koniec pierwszej połowy. Piłka po strzale głową Iwana minęła światło bramki. Pomocnik GieKSy wkrótce stanął przed najlepszą okazją do zdobycia gola w tym meczu. Po tym jak był faulowany przez Dreję w szesnastce sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość. Jego strzał z jedenastki został obroniony przez Mierzwę.
Do konca potyczki nie oglądaliśmy już zbyt wielu składnych akcji. Goście wyraźnie zadowoleni z remisu nie podejmowali zbyt wielu prób zmiany rezultatu, a gra Motoru przypominała bicie głową w mur.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku