Młodym zawodnikom GKS-u Katowice głowy się nie "grzeją"
31.03.2009
W pierwszych trzech meczach rundy wiosennej mocno odmłodzona GieKSa ani razu nie zaznała jeszcze smaku porażki. Udane występy niosą jednak ze sobą również pewne zagrożenie. - Nie ma takiej możliwości, by naszym młodym chłopakom "zagrzały" się głowy. Trener Nawałka wie, jak o to zadbać - uśmiecha się Grażvydas Mikulenas. - Zresztą tak naprawdę nie mamy podstaw do zadowolenia. Za nami dopiero początek wiosny. Droga do utrzymania na zapleczu ekstraklasy jeszcze daleka - tonuje 35-latek.
On sam ostatnich spotkań do udanych zaliczyć nie może. Po tym jak w zimie Nawałka zdecydował się zmienić taktykę i stawiać na jednego tylko napastnika, popularny "Miki" usiadł na ławce rezerwowych. - Najważniejsze jest dobro zespołu. Jeśli ten system się sprawdza, to pozostaje go tylko doskonalić. Ja sam oczywiście nie jestem zadowolony z roli, jaką pełnię. Chyba nikt by nie był - dodaje Litwin, który przegrywa rywalizację z Krzysztofem Kaliciakiem.
Jak na razie duet snajperów GieKSy skutecznie zawstydza jednak Bartosz Iwan. - "Ajwen" złapał wyśmienitą formę. Ale Krzysiek i ja też zaczniemy w końcu trafiać. Jestem o tym przekonany. Uratujemy dla Katowic I ligę - zapowiada doświadczony zawodnik. Jak sam zaznacza, nie po to przecież zdecydował się zostać w klubie, by teraz przyczynić się do jego spadku.
On sam ostatnich spotkań do udanych zaliczyć nie może. Po tym jak w zimie Nawałka zdecydował się zmienić taktykę i stawiać na jednego tylko napastnika, popularny "Miki" usiadł na ławce rezerwowych. - Najważniejsze jest dobro zespołu. Jeśli ten system się sprawdza, to pozostaje go tylko doskonalić. Ja sam oczywiście nie jestem zadowolony z roli, jaką pełnię. Chyba nikt by nie był - dodaje Litwin, który przegrywa rywalizację z Krzysztofem Kaliciakiem.
Jak na razie duet snajperów GieKSy skutecznie zawstydza jednak Bartosz Iwan. - "Ajwen" złapał wyśmienitą formę. Ale Krzysiek i ja też zaczniemy w końcu trafiać. Jestem o tym przekonany. Uratujemy dla Katowic I ligę - zapowiada doświadczony zawodnik. Jak sam zaznacza, nie po to przecież zdecydował się zostać w klubie, by teraz przyczynić się do jego spadku.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku