MKS Kluczbork - GKS Katowice. Historyczny mecz.

11.03.2016
W sobotę w Kluczborku szykuje się wielkie święto. Tego bowiem dnia podczas meczu miejscowego MKS-u z katowickim GKS po raz pierwszy na stadionie miejskim zabłysną jupitery.
Rafał Rusek/Press Focus
Wydarzenie to elektryzuje miejscowych i na kameralnym obiekcie spodziewany jest komplet publiczności.
- To nie jest mecz stulecia, ale spotkanie tysiąclecia, a jeśli trochę przesadziłem, to jestem pewien, że wydarzenie to przejdzie do historii naszego klubu. Słowa prezesa MKS-u Kluczbork Zdzisława Sarnickiego chyba najlepiej oddają atmosferę na kilkadziesiąt godzin przed meczem.

W takich okolicznościach zawodnikom obu drużyn nie pozostaje nic innego, jak zagrać dobre spotkanie i zatrzeć nie najlepsze wrażenie po słabej inauguracji rundy wiosennej. O ile w Kluczborku porażkę na boisku lidera z Płocka przyjęto dosyć spokojnie, o tyle w Katowicach po porażce z Arką humory są fatalne, bo marzenia o awansie trzeba odłożyć na kolejny sezon. Co gorsza piłkarze GKS muszą oglądać się za siebie, bo w razie ewentualnej porażki z MKS-em strefa barażowa ,w której obecnie jest zespół z Kluczborka, niebezpiecznie się zbliży.


Co ciekawego?

- mecz MKS Kluczbork z GKS Katowice przejdzie do historii klubu z opolszczyzny. W sobotę dojdzie bowiem do oficjalnej inauguracji sztucznego oświetlenia na stadionie miejskim.

- stadion w Kluczborku został wybudowany w 1928 roku i nosił imię pruskiego gimnastyka Ludwiga Jahna. W tamtym czasie mieścił 12 000 widzów i grała na nim miejscowa drużyna SpVgg 1911 Kreuzburg. Po II wojnie światowej, gdy Kluczbork znalazł się w granicach Polski, na stadionie swoje mecze rozgrywał nie istniejący już Metal Kluczbork.

- GieKSa już raz zapisała się w sportowej historii Kluczborka. 12 sierpnia 1973 roku na tym samym stadionie Metal w swoim debiucie w ówczesnej II lidze (czyli obecnej pierwszej) pokonał 2:0 w obecności 5000 widzów właśnie „jedenastkę” z Katowic. Rok później GKS zrewanżował się z nawiązką i wygrał 3:0. To był drugi i ostatni sezon Metalu w II lidze.

- MKS powstał w 2003 roku z połączenia  KKS Kluczbork, Międzyszkolnego Ośrodka Sportu w Kluczborku i LKS Kuniów. Metal przestał istnieć dwa lata wcześniej.

- GKS Katowice dwukrotnie w historii grał z MKS-em w Kluczborku i dwukrotnie przegrała 0:3.

- w sezonie 2009/10 tylko dzięki wygranej w przedostatniej kolejce MKS-u w Płocku z Wisłą 4:0, GieKSa utrzymała się w 1 lidze. W tym samym czasie drużyna prowadzona wówczas przez Roberta Moskala przegrała u siebie 0:1 z Sandecją. Cztery dni później MKS pokonał u siebie 3:0 GKS ale to już nie miało większego znaczenia.

- do meczu z GieKSą MKS przystępuję z serią siedmiu meczów bez zwycięstwa i trzech porażek z rzędu.

- w rundzie jesiennej GKS jeszcze pod wodzą Piotra Piekarczyka rozgromił gości z Kluczborka aż 5:1 a cztery gole strzelił Grzegorz Goncerz.

- sobotnie zawody poprowadzi  Łukasz Szczech z warszawskiego ZPN. W tym sezonie sędziował raz drużynie z Kluczborka (1:1 z Arką w Gdyni) i raz GieKSie (2:0 w Pucharze Polski z Rozwojem). Co ciekawe w latach 2008-2014 ten arbiter gwizdał w pięciu meczach w których grał GKS i tylko raz katowiczanie schodzili z boiska pokonani. Do tego sędzia pochodzący z Pisza trzykrotnie przyznawał rzut karny dla drużyny z Katowic a jej rywalom tylko raz.

Na kogo zwrócić uwagę?

Na stadionie w Kluczborku może dojść do pojedynku króla strzelców 1 ligi z sezonu 2012/13 Macieja Kowalczyka z obecnie urzędującym królem strzelców 1 ligi Grzegorzem Goncerzem. Obaj w tym sezonie są najlepszymi strzelcami swoich drużyn, choć 39-letni Kowalczyk ma tylko cztery trafienia przy dziesięciu „Gonza”.

Spore szanse na występ w Kluczborku będą mieli Marcin Flis i Filip Burkhardt, którzy na inaugurację w meczu z Arką nie wystąpili. Ich pojawienie się może być sporym wzmocnieniem drużyny.

Być może w składzie miejscowych pojawi się Łukasz Uszalewiski, który ma największe szanse zastąpić pauzującego za kartki Kamila Nitkiewicza, a warto przypomnieć, że w sezonie 2009/10 Uszalewski zagrał w barwach GieKSy 22 spotkania.

Ostatni raz:

Ostatni raz obie drużyny na stadionie miejskim w Kluczborku zagrały 4 września 2010 roku. GieKSa, która tydzień wcześniej została upokorzona 1:6 u siebie przez Podbeskidzie, przyjechała z nowym trenerem Wojciechem Stawowym i nowymi zawodnikami (w Kluczborku debiutowali Sokołowski, Dziedzic i Zieliński). Na niewiele to się zdało, bo podobnie jak trzy miesiące wcześniej MKS znów dał GieKSie srogą lekcję i ponownie wygrał 3:0. Bramki w tamtym spotkaniu zdobywali Kamil Nitkiewicz, Rafał Wodniok i Patryk Tuszyński, ale żaden z nich w sobotę nie wystąpi.

Statystyki:

MKS u siebie w sezonie 2014/15: 2 zwycięstwa, 4 remisy, 4 porażki, bramki 9:13
GKS na wyjazdach w sezonie 2014/15: 4 zwycięstwa, 1 remis, 5 porażek, bramki 9:9

Ostatnia wygrana MKS u siebie: 10.10.2015 r.  (12 kolejka) MKS - Olimpia Grudziądz 1:0
Ostatnia wygrana GKS na wyjeździe: 21.11.2015 r.  (18 kolejka) Wigry Suwałki - GKS 0:1

Bilans meczów MKS - GKS rozegranych w Kluczborku: 2 mecze, 2 zwycięstwa, bramki 6:0.
Bilans wszystkich meczów GKS Katowice na stadionie w Kluczborku: 4 mecze, 1 zwycięstwo, 3 porażki, bramki 3:8.


Nieobecni:

MKS: Nitkiewicz (kartki), Olszewski (kontuzja)

GKS: Frańczak (kontuzja), Jurkowski (kontuzja), Zahorski (kontuzja)


Przypuszczalny skład:

MKS: Wnuk - Orłowicz, Ganowicz, Brodziński, Uszalewski - Madejski, Kasperkiewicz, Niziołek, Deja – Nowacki - Giel.

GKS: Kuchta - Czerwiński, Kamiński, Praznovsky, Flis – Szymański, Leimonas, Pielorz, Bębenek - Burkhardt - Goncerz.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Tomasz Pikul

Przeczytaj również