"Miejmy nadzieję, że GKS jak najszybciej dotrze tam, gdzie wszyscy marzymy"

31.12.2015
- Na pewno tak jak wszyscy przy Bukowej, życzyłbym sobie awansu do ekstraklasy. Życzę tego GieKSie z całego serca. Miejsce katowickiego klubu jest w ekstraklasie - mówi Mirosław Widuch.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Koniec roku to czas podsumowań. Kibicom od dawna marzy się awans do ekstraklasy, jednak po rundzie jesiennej do osiągnięcia celu daleka droga. - Powiem szczerze, że mam mieszane uczucia. Na pewno ten mijający rok mógł być dla GieKSy lepszy, ale z drugiej strony, mogło być też i gorzej. Nie jestem wewnątrz tego klubu, na tyle blisko, aby  komentować obecną sytuację, dlatego powstrzymam się od szerszych podsumowań dotyczących katowickiego klubu. Miejmy nadzieję, że GKS jak najszybciej dotrze tam, gdzie wszyscy marzymy. Na pewno będzie bardzo ciężko, żeby udało się to jeszcze w sezonie 2014/2015, w którym zawiera się jeszcze jubileusz 50-lecia istnienia klubu, ale miejmy nadzieję, że w kolejnym już się to uda - komentuje były zawodnik GKS-u, Mirosław Widuch.

O ile GieKSa mogłaby wymarzyć sobie lepszy rok, tak sam Widuch może być z niego zadowolony. - Z mojej perspektywy mogę rozpatrywać ten jubileuszowy rok tylko pozytywnie. Bardzo się cieszę, że znalazłem się w "Złotej Jedenastce" na 50-lecie GKS-u Katowice. Podczas gali jubileuszowej czułem się bardzo wyróżniony tym, że zostałem wybrany do tak zacnego grona na przestrzeni pięćdziesięciu lat w wielkim klubie. To dla mnie zaszczyt, że jestem w tak elitarnym gronie znakomitych piłkarzy. Było to też dla mnie duże zaskoczenie i miła chwila - przyznaje.

Czego można życzyć klubowi na nowy rok? - Na pewno tak jak wszyscy przy Bukowej, życzyłbym sobie awansu do ekstraklasy. Życzę tego GieKSie z całego serca. Miejsce katowickiego klubu jest w ekstraklasie i bardzo chciałbym, żeby awans nastąpił tak szybko, jak to będzie tylko możliwe - mówi Widuch.
źródło: gkskatowice.eu / SportSlaski.pl

Przeczytaj również