Miedź Legnica - GKS Katowice. Pojedynek rozczarowanych.

25.03.2016
W ostatnich sezonach żadne inne pierwszoligowe drużyny nie rozczarowały tak bardzo jak Miedź Legnica i GKS Katowice. Oba klubu, które nie ukrywają ekstraklasowych ambicji, co roku zawodzą swoich kibiców i zamiast bić się o awans plasują się w środku tabeli.
Łukasz Sobala/PressFocus
Wiosnę dużo lepiej rozpoczęli katowiczanie, którzy po falstarcie na inaugurację z Arką dwukrotnie pokonali drużyny walczące o utrzymanie ligowego bytu. Legniczanie w tym samym czasie zdobyli zaledwie punkt, ale trzeba przyznać, że rywali mieli dużo bardziej wymagających. Dwie przegrane na wyjazdach w Głogowie i Płocku oraz remis u siebie z Zawiszą spowodowały, że podopieczni trenera Tarasiewicza muszą oglądać się za siebie, bo nad miejscem barażowym mają już tylko trzy punkty przewagi. Piątkowy pojedynek ma więc swoją wagę, bo GieKSa po cichu nadal liczy na doszlusowanie do czołowej czwórki walczącej o awans. Mimo wszystko wydaje się, że faworyta należy upatrywać w gospodarzach i to nie tylko dlatego, że ostatnie dwa mecze w Legnicy kończyły się wysokimi wygranymi Miedzi. Także dlatego, że katowiczanie zagrają  bez pauzującego za kartki Grzegorza Goncerza, oraz bez Filipa Burkhardta, który wskutek kontuzji będzie pauzował od 4 do 6 tygodni.


Co ciekawego?

- w historii pojedynków obu drużyn istnieje pewna prawidłowość. Kto wygra mecz jesienią, przegrywa wiosną. Kibice z Katowic powinni więc jechać do Legnicy pełni wiary w zwycięstwo.

- najwięcej bramek w historii pojedynków Miedzi z GKS strzelili Przemysłą Pitry i Mateusz Kamiński - pod dwie. Z tym, że "Kamyk" zaliczył dwa "swojaki".

- sędzią meczu będzie Sebastian Krasny - ten sam, który podczas ostatniego meczu obu drużyn w Legnicy pokazał aż trzy czerwone kartki (w tym dwie zawodnikom GKS) W tym sezonie prowadził już dwa spotkania GieKSy (z Rozwojem 2:2 i Arką w Katowicach 0:2) ale był już dużo bardziej wyrozumiały. Jedynie w czasie derbów pokazał GieKSiarzom dwie żółte kartki.

- w zimowym okienku transferowy włodarze Miedzie sięgali tylko po zawodników grających za granicą.

- bramkarz GieKSy Mateusz Kuchta by zdążyć na wyjazd do Legnicy prosto z meczu reprezentacji U-20 rozgrywanego w Szczecinie do Katowic udał się drogą lotniczą. W tym samym spotkaniu wystąpił także pomocnik Miedzi Damian Rasak, ale on nie musiał się aż tak śpieszyć.

- pewnie mało kto już to pamięta, ale w sezonie 1991/92 kibice obu klubów żyli ze sobą w przyjaźni.


Na kogo zwrócić uwagę?

W zespole gospodarzy z pewnością trzeba zwrócić uwagę na Litwina Tadasa Labukasa, który z 5 golami (4 w lidze) jest najlepszym strzelcem Miedzi, a także na 25-letniego Fina Petteri Forsella mającego na koncie 6 występów w reprezentacji swojego kraju.

W zespole z Katowic ciekawi jesteśmy postawy Sławomira Dudy, który w sobotę tak dobrze zastąpił Filipa Burkhardta, a także postawy młodego Pawła Szołtysa tak dobrze radzącego sobie z obrońcami Pogoni Siedlce.


Ostatni raz:

Ostatni raz obie drużyny w Legnicy zagrały 10 sierpnia 2014 roku w drugiej kolejce sezonu 2014/15. Spotkanie transmitowane w telewizji było chyba najdramatyczniejszym w dotychczasowej krótkiej historii pojedynków obu drużyn. Do przerwy prowadziła „Miedzianka" 2:0 (bramki Ferugi i Szczepaniaka) i wydawało się, że może powtórzyć się wynik z końca marca, gdy gospodarze rozbili drużynę Kazimierza Moskala 3:0. Jednak po pięciu minutach drugiej połowy na tablicy świetlnej widniał remis 2:2. Najpierw Bledzewskiego pokonał Pitry a później z karnego trafił Goncerz. W tym samym czasie sędzia Sebastian Krasny, który dzisiaj znowu będzie arbitrem spotkania, wyrzucił z boiska Zgardę. W 52 minucie czerwoną kartkę ujrzał z kolei Pielorz, a cztery minuty później na ponowne prowadzenie wyprowadził gospodarzy Lenkiewicz. Po kolejnych czterech minutach było po meczu. Sędzia Krasny wyrzucił drugiego zawodnika GKS -  Jurkowskiego, a chwilę potem na 4:2 z karnego podwyższył Garuch.


Statystyki:

Miedź u siebie w sezonie 2014/15: 4 zwycięstwa, 6 remisów, 2 porażki, bramki 18:13
GKS na wyjazdach w sezonie 2014/15: 5 zwycięstw, 1 remis, 5 porażek, bramki 11:10

Ostatnia wygrana Miedzi u siebie: 07.11.2015 r.  (16 kolejka) Miedź - Bytovia Bytów 2:0
Ostatnia wygrana GKS na wyjeździe: 12.03.2016 r.  (21 kolejka) MKS Kluczbork - GKS 1:2

Bilans meczów Miedź - GKS rozegranych w Legnicy: 3 mecze, 2 zwycięstwa, 1 porażka bramki 7:4.


GKS wiosną 2016:
Pogoń Siedlce (dom) 1:0, gol: Zembrowski (s)
MKS Kluczbork (wyjazd) 2:1, gole: Iwan, Wołkowicz
Arka Gdynia (dom) 0:2

Miedź wiosną 2016:
Wisła Płock (wyjazd) 0:2
Zawisza Bydgoszcz (dom) 1:1, gol: Artjunin 42
Chrobry Głogów (wyjazd) 1:2, gol: Labukas 4    


Miejsca obu drużyn w tabeli na koniec sezonu:

2014/15
8.        GKS Katowice     34 mecze     48 pkt                    
12.      Miedź Legnica     34 mecze     40 pkt

2013/14
8.        GKS Katowice     34 mecze    46 pkt
10.      Miedź Legnica     34 mecze    44 pkt

2012/13
8.        Miedź Legnica     34 mecze    53 pkt                        
10.      GKS Katowice     34 mecze    50 pkt


Nieobecni:

GKS: Goncerz (kartki), Burkhardt i Jurkowski (kontuzja)


Przypuszczalny skład:

Miedź: Kapsa - Bartczak, Stasiak, Midzierski, Artjunin - Rasak, Garguła, Łobodziński, Forsell, Gancarczyk - Labukas.

GKS: Kuchta - Czerwiński, Kamiński, Praznovsky, Flis - Pielorz, Duda - Bębenek, Szołtys, Wołkowicz - Iwan.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Tomasz Pikul

Przeczytaj również