Miedź - GKS Katowice 2-1. Po przerwie przycisnęli
11.02.2015
Trener Artur Skowronek nieźle namieszał w wyjściowym składzie. Szkoleniowiec sprawdził jak na prawej obronie radzi sobie Kamil Cholerzyński, na stoperze ustawił Povilasa Leimonasa, Łukasz Pielorz zagrał na pozycji defensywnego pomocnika, a Adrian Frańczak biegał po lewym skrzydle. Przed przerwą wspomnieć można jedynie o dwóch sytuacjach katowiczan - Piotr Petasz z rzutu wolnego uderzył prosto w obrońcę, a po strzale Kamila Cholerzyńskiego z dystansu piłka poszybowała nad poprzeczką. "Kufel" wykazał się w defensywie tuż przed przerwą, zatrzymując groźną akcję Miedzi.
W drugiej połowie skład GKS-u zmienił się, a do głosu doszła Miedź, która w krótkim odstępie czasowym zdobyła dwie bramki. Drugi gol - z rzutu karnego - zmobilizował katowiczan do lepszej gry. Natychmiastowo niezawodny Grzegorz Goncerz wpisał się na listę strzelców po zagraniu Rafała Pietrzaka, a chwilę później trafił w słupek. Do wyrównania mógł doprowadzić Kamil Bętkowski, ale z kilkunastu metrów strzelił w bramkarza. Golkiper legniczan stał w dobrym miejscu także przy próbie Goncerza w końcówce spotkania.
Próby wyrównania owocowały kontrami Miedzi - po jednej z nich gracz legniczan minął Rafała Dobrolińskiego, który wyszedł z bramki i uderzył z 35 metrów na pustą bramkę. Trafił jednak w słupek.
Miedź Legnica - GKS Katowice 2-1 (0-0)
1-0 - Labukas, 61 min
2-0 - Łobodziński, 64 min (rzut karny)
2-1 - Goncerz, 66 min
Miedź: Smug (46. Budzyński) - Bartczak (73. Zieliński), Lafrance, Midzierski (59. Mrowiec), Woźniczka (65. Księżniakiewicz) - Kakoko, Cierpka (83. Daniel), Garuch (80. Zatwarnicki), Szczepaniak (59. Chrzanowski), Łobodziński - Labukas (85. Nowak). Trener: Janusz Kudyba.
GKS: Buczek (46. Dobroliński) - Cholerzyński, Kamiński (70. Leimonas), Leimonas (62. Jurkowski), Petasz (46. Pietrzak) - Pielorz, Duda (46. Wieczorek) - Januszkiewicz (46. Ceglarz), Pitry, Frańczak (62. Szołtys) - Kujawa (46. Goncerz). Grali też: Bętkowski, Czerwiński.Trener: Artur Skowronek.
W drugiej połowie skład GKS-u zmienił się, a do głosu doszła Miedź, która w krótkim odstępie czasowym zdobyła dwie bramki. Drugi gol - z rzutu karnego - zmobilizował katowiczan do lepszej gry. Natychmiastowo niezawodny Grzegorz Goncerz wpisał się na listę strzelców po zagraniu Rafała Pietrzaka, a chwilę później trafił w słupek. Do wyrównania mógł doprowadzić Kamil Bętkowski, ale z kilkunastu metrów strzelił w bramkarza. Golkiper legniczan stał w dobrym miejscu także przy próbie Goncerza w końcówce spotkania.
Próby wyrównania owocowały kontrami Miedzi - po jednej z nich gracz legniczan minął Rafała Dobrolińskiego, który wyszedł z bramki i uderzył z 35 metrów na pustą bramkę. Trafił jednak w słupek.
Miedź Legnica - GKS Katowice 2-1 (0-0)
1-0 - Labukas, 61 min
2-0 - Łobodziński, 64 min (rzut karny)
2-1 - Goncerz, 66 min
Miedź: Smug (46. Budzyński) - Bartczak (73. Zieliński), Lafrance, Midzierski (59. Mrowiec), Woźniczka (65. Księżniakiewicz) - Kakoko, Cierpka (83. Daniel), Garuch (80. Zatwarnicki), Szczepaniak (59. Chrzanowski), Łobodziński - Labukas (85. Nowak). Trener: Janusz Kudyba.
GKS: Buczek (46. Dobroliński) - Cholerzyński, Kamiński (70. Leimonas), Leimonas (62. Jurkowski), Petasz (46. Pietrzak) - Pielorz, Duda (46. Wieczorek) - Januszkiewicz (46. Ceglarz), Pitry, Frańczak (62. Szołtys) - Kujawa (46. Goncerz). Grali też: Bętkowski, Czerwiński.Trener: Artur Skowronek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku