Michał Zieliński: Był moment, kiedy wydawało mi się, że trafię do Piasta

03.09.2010
- Zależało mi na powrocie w rodzinne strony. W końcu nie ma to jak na Górnym Śląsku. Tutejsze powietrze mi służy - uśmiecha się Michał Zieliński, wypożyczony z Korony Kielce do GKS-u Katowice.
O tym, że GKS Katowice chce ściągnąć Michała Zielińskiego, pisaliśmy już w końcówce czerwca. I rzeczywiście, temat był. - Wtedy priorytetem była jednak dla mnie ekstraklasa, a oferty stamtąd się pojawiły. Tyle że nic z nich ostatecznie nie wyszło - mówi 26-latek, który zaczął wówczas rozważać propozycje z I ligi. A tych też nie brakowało. Oprócz GieKSy w grę wchodziły Piast Gliwice i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Dlaczego zatem Katowice?

- Możliwość transferu do KSZO odrzuciłem w pierwszej kolejności, bo zależało mi na powrocie w rodzinne strony. Nie ma to jak na Górnym Śląsku. Tutejsze powietrze mi służy - uśmiecha się "Zielu". A Piast? - Szczerze mówiąc, w pewnym momencie wydawało mi się, że trafię właśnie tam - przyznaje. - Teraz mogę jednak powiedzieć, że GKS to był dobry wybór - dopowiada.

Zieliński zapewnia też, że do składu katowiczan może wskoczyć z marszu. To, że w Koronie Kielce nie grał, nie jest tu większym problemem. - W lidze nie występowałem, ale byłem stale w treningu. Wydaje mi się, że jestem w dobrej dyspozycji - podkreśla.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również