Miasto wspomoże GKS Katowice, ale większościowego pakietu nie przejmie
23.08.2011
- Niebawem na konto klubu ma trafić 1,8 mln złotych za kolejne akcje, które Katowice przejmą na mocy uchwały Rady Miasta (wcześniej samorząd przekazał GKS-owi 3 mln zł - red.). To na jakiś czas powinno pomóc w ustabilizowaniu sytuacji - mówi Jerzy Łączkowski, który w Radzie Nadzorczej GieKSy reprezentuje miasto. - Poza tym mamy wszyscy nadzieję, że kiedyś recesja się skończy i akcje jednak zyskają na wartości. Natomiast w kwestii zaległości płacowych, nawet jeśli naprawdę istnieją, nie będę się wypowiadał, bo tak umówiliśmy się z zarządem klubu - dodaje.
- 31 sierpnia, na posiedzeniu Rady Nadzorczej klubu, zostanie do niej powołany jeszcze jeden przedstawiciel miasta i obaj poproszą naszych partnerów o wyjaśnienie sytuacji w klubie, bo do urzędu także docierają niepokojące wieści z Bukowej - mówi natomiast Maciej Biskupski, asystent prezydenta Uszoka. Miasto nadal wyklucza przejęcie większościowego pakietu akcji w GKS-ie.
Atmosfera w samym klubie też gęstnieje. Pracownicy administracji zastanawiają się nad złożeniem dymisji, a co najmniej jedno takie pismo już trafiło na biurko prezesa Jacka Krysiaka, który jednak nie chce komentować całego zamieszania.
- 31 sierpnia, na posiedzeniu Rady Nadzorczej klubu, zostanie do niej powołany jeszcze jeden przedstawiciel miasta i obaj poproszą naszych partnerów o wyjaśnienie sytuacji w klubie, bo do urzędu także docierają niepokojące wieści z Bukowej - mówi natomiast Maciej Biskupski, asystent prezydenta Uszoka. Miasto nadal wyklucza przejęcie większościowego pakietu akcji w GKS-ie.
Atmosfera w samym klubie też gęstnieje. Pracownicy administracji zastanawiają się nad złożeniem dymisji, a co najmniej jedno takie pismo już trafiło na biurko prezesa Jacka Krysiaka, który jednak nie chce komentować całego zamieszania.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku