Miał pracować w GieKSie. Dziś zna ją lepiej niż własny zespół

18.11.2010
- Widać, że GKS Katowice przestawił się już na I-ligowe granie, gdzie podstawą jest walka. My natomiast wciąż się jeszcze tego uczymy - mówi Artur Płatek, nowy szkoleniowiec Pogoni Szczecin.
Jeśli by wierzyć przysłowiu "co się odwlecze, to nie uciecze", to Artur Płatek prędzej czy później zostanie szkoleniowcem GKS-u Katowice, blisko którego był już zresztą w lecie 2008 roku. Wtedy Jan Furtok, ówczesny prezes klubu, widział co prawda na ławce trenerskiej Dariusza Fornalaka, ale gdy ten w ostatniej chwili wybrał ofertę Zagłębia Lubin, na tapecie znalazł się wariant z Płatkiem. Do jego finalizacji brakowało tylko, by PZPN przyznał byłemu piłkarzowi Górnika Zabrze i Polonii Bytom warunkową licencję na prowadzenie zespołu w I lidze. Ale że nie przyznał, to temat upadł.

Wrócił przed rozpoczęciem tego sezonu - Płatek znalazł się w gronie kandydatów na schedę po Robercie Moskalu. Tym razem jednak do konkretów nie doszło, bo pierwszy w kolejce Fornalak propozycję z Bukowej przyjął. Mimo to, Płatek i tak stał się częstym bywalcem katowickiego stadionu. Jako szef skautingu Górnika, bacznie obserwował zawodników GKS-u. Których? - Tego nie mogę zdradzić. Powiem tyle, że GieKSa ma kilku naprawdę ciekawych chłopaków – stwierdza.

Dzisiaj zaś wszystkie te spostrzeżenia mogą okazać się dla niego bezcenne. - Drużynę z Katowic widziałem w tej rundzie chyba trzy albo cztery razy, więc wychodzi na to, że znam ją lepiej niż własny zespół - śmieje się Płatek, który oglądał na żywo również ostatni pojedynek GKS-u, wygraną 5-3 z Flotą Świnoujście.

- Ta drużyna ma się coraz lepiej. Muszę przyznać, że w sobotę bardzo mi zaimponowała swoją walecznością. Widać, że przestawiła się już na I-ligowe granie, gdzie podstawą jest walka. My natomiast wciąż się jeszcze tego uczymy. Czy musimy zatem GKS-u się obawiać? Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy się obawiać każdego rywala. Przed sezonem balon w Szczecinie został napompowany naprawdę mocno. Tak samo zresztą jak w Katowicach. Innymi słowy, to będzie mecz największych rozczarowań tej rundy... - zaznacza Płatek.

Pogoń Szczecin - GKS Katowice
czwartek, 17:00
sędziuje Michał Mularczyk (Skierniewice)

Przypuszczalne składy

Pogoń:
Janukiewicz - Mysiak, Dymkowski, M. Nowak, Matuszczyk - Rydzak, Moskalewicz, Zawadzki, Ława, Petasz - Dziuba.

GKS: Wiśniewski - Olkowski, Szala, Kowalczyk, Sokołowski - Plewnia - G. Nowak, Pitry - Goncerz, Zieliński, Dziedzic.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również