Metalurg - Ruch 0-3. Żadnych wątpliwości, kto zasłużył na awans
26.07.2012
Wydarzenie
Jak przed pierwszym gwizdkiem można było sobie wyobrażać początek meczu? Zdecydowane ataki gospodarzy, którzy przecież musieli odrobić dwubramkową stratę i grę z kontry gości. Tymczasem to "Niebiescy" zaatakowali. Pierwszą bramkę zdobył Łukasz Janoszka, który umieścił piłkę w siatce po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, wykonywanego przez Marka Zieńczuka.
Bohater
Chwilę później drugą bramkę dla Ruchu zdobył Gabor Straka. I to jaką! Pomocnik uderzył z kilkudziesięciu metrów. Piłka po ręce bramkarza wpadła do siatki.
Rozczarowanie
"Niebiescy" trudniejsze zadania miewali w sparingach. Metalurg już po pierwszym kwadransie gry mógł zapomnieć o awansie do kolejnej rundy. Macedończycy jeśli już atakowali (już po stracie dwóch bramek), byli skutecznie powstrzymywani przez Michala Peskovicia, który w dobrym stylu bronił uderzenia Cvetana Curlinova czy Ljubomira Stevanovicia.
Co ciekawego:
- Obrońcom Metalurga z pewnością na długo zapamiętają Arkadiusza Piecha. Napastnik Ruchu strzelił łącznie w dwumeczu trzy bramki. Dzisiaj skierował piłkę do siatki uderzeniem po ziemi. Pochwalić należy także Macieja Jankowskiego, który bardzo dokładnie dograł piłkę w tej sytuacji.
- Tuż przed końcem meczu nie wytrzymał Goran Dragović. Obrońca gospodarzy uderzył Piecha, w efekcie został ukarany czerwoną kartką.
- Do Kumanova udało się ponad 200 kibiców Ruchu, którzy dopingiem wspierali swoich zawodników. Na stadionie pojawiła się także... grupa polskich żołnierzy, która jest na misji w Kosowie.
- W pierwszym meczu "Niebiescy" pokonali Macedończyków 3-1. Kto będzie następnym rywalem chorzowian? Dowiemy się za kilka godzin. O 20:00 rozpocznie się mecz Viktorii Pilzno z Metalurgi Rustawi. O krok od awansu są Czesi, którzy przed tygodniem zwyciężyli w takim samym rozmiarze, co Ruch przy Cichej.
Jak przed pierwszym gwizdkiem można było sobie wyobrażać początek meczu? Zdecydowane ataki gospodarzy, którzy przecież musieli odrobić dwubramkową stratę i grę z kontry gości. Tymczasem to "Niebiescy" zaatakowali. Pierwszą bramkę zdobył Łukasz Janoszka, który umieścił piłkę w siatce po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, wykonywanego przez Marka Zieńczuka.
Bohater
Chwilę później drugą bramkę dla Ruchu zdobył Gabor Straka. I to jaką! Pomocnik uderzył z kilkudziesięciu metrów. Piłka po ręce bramkarza wpadła do siatki.
Rozczarowanie
"Niebiescy" trudniejsze zadania miewali w sparingach. Metalurg już po pierwszym kwadransie gry mógł zapomnieć o awansie do kolejnej rundy. Macedończycy jeśli już atakowali (już po stracie dwóch bramek), byli skutecznie powstrzymywani przez Michala Peskovicia, który w dobrym stylu bronił uderzenia Cvetana Curlinova czy Ljubomira Stevanovicia.
Co ciekawego:
- Obrońcom Metalurga z pewnością na długo zapamiętają Arkadiusza Piecha. Napastnik Ruchu strzelił łącznie w dwumeczu trzy bramki. Dzisiaj skierował piłkę do siatki uderzeniem po ziemi. Pochwalić należy także Macieja Jankowskiego, który bardzo dokładnie dograł piłkę w tej sytuacji.
- Tuż przed końcem meczu nie wytrzymał Goran Dragović. Obrońca gospodarzy uderzył Piecha, w efekcie został ukarany czerwoną kartką.
- Do Kumanova udało się ponad 200 kibiców Ruchu, którzy dopingiem wspierali swoich zawodników. Na stadionie pojawiła się także... grupa polskich żołnierzy, która jest na misji w Kosowie.
- W pierwszym meczu "Niebiescy" pokonali Macedończyków 3-1. Kto będzie następnym rywalem chorzowian? Dowiemy się za kilka godzin. O 20:00 rozpocznie się mecz Viktorii Pilzno z Metalurgi Rustawi. O krok od awansu są Czesi, którzy przed tygodniem zwyciężyli w takim samym rozmiarze, co Ruch przy Cichej.
Polecane