Mecz nie zostanie powtórzony. Walkower? Też wątpliwy

02.08.2011
W przepisach nie jest napisane co zrobić, kiedy zawodnik obejrzy w jednym meczu dwie żółte kartki, ale... uniknie wykluczenia. Stąd po zajściu z piątkowego meczu GieKSa domaga się jakiejś rekompensaty
Władze GKS-u Katowice złożyły też oficjalny wniosek o przyznanie walkowera na rzecz klubu z Katowic, po tym, jak sędzia Tomasz Garbowski ukarał zawodnika Olimpii Elbląg dwoma żółtymi kartonikami, ale nie pokazał ostatecznie czerwonej kartki. - Trzeba pamiętać, że podstawą do przyznania walkowera jest przewinienie klubu. W tym przypadku trudno mówić, że błąd sędziego wynikał z winy Olimpii - mówi przewodniczący Wydziału Gier PZPN, Wojciech Jugo.

Jeśli nie walkower, to katowiczanie byliby chętni do ponownego rozegrania meczu. Taki wariant prawdopodobnie odpada "na starcie", gdyż GKS złożył konkretny wniosek o walkowera, a nie powtórzenie spotkania. Z tego wynika, że jedyna rola, jaka przypada teraz Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej to taka, w której muszą rozpatrzyć ewentualne podstawy, aby Olimpia przegrała mecz walkowerem (mecz zakończył się wynikiem 1-1).

PZPN sprawą zajmie się w czwartek. Całkiem możliwe, że ostateczną decyzję poda jednak dopiero we wtorek. Tyle czasu może zając rozpatrzenie całej sytuacji.
źródło: Sportslaski.pl/ Sport

Przeczytaj również