Mecz na szczycie przy Bukowej. "Jesteśmy niepokonani i tak zostanie"
20.10.2013
Porażka w meczu 1/8 finału Pucharu Polski z Zawiszą Bydgoszcz długo siedziała w głowach piłkarzy GKS-u Katowice. Z czasem rozczarowanie wynikiem przerodziło się w sportową złość, którą śląska drużyna chce wyładować w meczu na szczycie I ligi z Olimpią Grudziądz.
- Nie tak to miało wyglądać. Mieliśmy większe ambicje i bardzo chcieliśmy zajść jak najdalej. W kolejnej rundzie czekałby nas ciekawy dwumecz z fajnym przeciwnikiem. Postaramy się rehabilitacji poszukać w meczu z Olimpią. Jesteśmy głodni rewanżu - zapewnia Adrian Jurkowski, obrońca katowiczan.
GieKSa nieźle wyglądała w pojedynku z drużyną z elity, ale zawodnicy nie byli zadowoleni ze swojej postawy. - Wynik idzie w świat. Nasza gra fragmentami wyglądała dobrze, ale to nas satysfakcjonuje tylko w niewielkim stopniu. Liczy się wynik końcowy, a ładna gra jest tylko dodatkiem, który przegranych niespecjalnie interesuje. Szkoda, że tak było w naszym przypadku - przyznaje Jurkowski.
Ekipa z Grudziądza w tym sezonie jest jedną z rewelacji I ligi. Podopieczni Tomasza Kafarskiego plasują się na fotelu wicelidera, a GKS traci do nich pięć punktów. - Czeka nas trudna przeprawa. Na pewno postaramy się o lepszy wynik niż w meczu pucharowym z bydgoską drużyną - zapewnia defensor śląskiej jedenastki.
- Szanujemy rywala, ale chcemy ten mecz rozegrać według swojego planu. Naszym celem są trzy punkty, a u siebie jesteśmy w tym sezonie niepokonani, więc nie mamy się czego bać. Olimpia to dobry zespół, ale my też nieprzypadkowo jesteśmy na miejscu, które zajmujemy. Zapowiada się fajny mecz i zrobimy wszystko, żeby trzy punkty zostały w Katowicach - zapewnia obrońca drużyny z Bukowej.
GKS Katowice - Olimpia Grudziądz
Sobota, 16:15.
Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków).
- Nie tak to miało wyglądać. Mieliśmy większe ambicje i bardzo chcieliśmy zajść jak najdalej. W kolejnej rundzie czekałby nas ciekawy dwumecz z fajnym przeciwnikiem. Postaramy się rehabilitacji poszukać w meczu z Olimpią. Jesteśmy głodni rewanżu - zapewnia Adrian Jurkowski, obrońca katowiczan.
GieKSa nieźle wyglądała w pojedynku z drużyną z elity, ale zawodnicy nie byli zadowoleni ze swojej postawy. - Wynik idzie w świat. Nasza gra fragmentami wyglądała dobrze, ale to nas satysfakcjonuje tylko w niewielkim stopniu. Liczy się wynik końcowy, a ładna gra jest tylko dodatkiem, który przegranych niespecjalnie interesuje. Szkoda, że tak było w naszym przypadku - przyznaje Jurkowski.
Ekipa z Grudziądza w tym sezonie jest jedną z rewelacji I ligi. Podopieczni Tomasza Kafarskiego plasują się na fotelu wicelidera, a GKS traci do nich pięć punktów. - Czeka nas trudna przeprawa. Na pewno postaramy się o lepszy wynik niż w meczu pucharowym z bydgoską drużyną - zapewnia defensor śląskiej jedenastki.
- Szanujemy rywala, ale chcemy ten mecz rozegrać według swojego planu. Naszym celem są trzy punkty, a u siebie jesteśmy w tym sezonie niepokonani, więc nie mamy się czego bać. Olimpia to dobry zespół, ale my też nieprzypadkowo jesteśmy na miejscu, które zajmujemy. Zapowiada się fajny mecz i zrobimy wszystko, żeby trzy punkty zostały w Katowicach - zapewnia obrońca drużyny z Bukowej.
GKS Katowice - Olimpia Grudziądz
Sobota, 16:15.
Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku