Matko Perdijić wychodzi z cienia Krzysztofa Pilarza

21.07.2010
Krzysztof Pilarz musi pauzować za żółte kartki, więc jutro w meczu rewanżowym eliminacji Ligi Europy z Vallettą FC w bramce Ruchu stanie Matko Perdijić. Chorwat od 2,5 roku jest dublerem.
Strata Pilarza jest poważna, bo dotąd dawał on tak potrzebny spokój całemu zespołowi. Zdaniem kibiców, był najlepszym piłkarzem "Niebieskich" w minionym sezonie. Również w dotychczasowych meczach w europejskich pucharach spisywał się znakomicie. Nie zagra jednak, bo otrzymał dwie niepotrzebne kartki. Pierwszą w Chorzowie w starciu z Szachtiorem Karaganda za dyskusje z arbitrem. - Uważam, że sędzia się pospieszył z tą decyzją - przekonywał Pilarz. Z kolei na Malcie został napomniany za... przedłużanie gry.

- Krzysiu jest silnym punktem naszego zespołu. Pocieszam się, że Matko Perdijić, który go zastąpi, w meczach Pucharu Polski w ubiegłym sezonie radził sobie znakomicie - przypomniał Waldemar Fornalik. I trudno ze słowami szkoleniowca się nie zgodzić. Choć Chorwat gra w Ruchu rzadko, to zawsze spisuje się bardzo solidnie. Niektórzy twierdzą nawet, że żaden zespół w kraju nie ma dwóch tak dobrych bramkarzy.

Czy Matko Perdijić zachowa jutro czyste konto? Wyraź swoją opinię i wygraj koszulkę >

Czy zajdą inne zmiany w podstawowym składzie Ruchu w porównaniu z pierwszym meczem z Vallettą? - Niewykluczone, ale najpierw dowiedzą się o tym piłkarze - uciął krótko trener Fornalik. Można być niemal pewnym, że do jedenastki wróci Artur Sobiech. Na ławce usiądzie więc najpewniej Marcin Zając.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również