Mariusz Puzio z łezką w oku zakończył karierę zawodniczą
26.04.2010
- Na pewno łezka w oku się zakręciła, ale karierę w końcu trzeba było zakończyć. Już brakowało mi motywacji do gry. Trzeba było zawiesić łyżwy na kołku - tłumaczy Puzio, który cieszył się, że wszystko odbyło się zgodnie z planem. - Było super, kibice dopisali, przyjaciele z drużyny przyjezdnej również - wskazał.
Przyjechał na przykład Mariusz Czerkawski. Wszyscy zawodnicy gole zdobywali tego dnia na konto Mariusza Puzio, dzięki czemu ten dobrnął do granicy 600 bramek. Dotąd miał ich na koncie 592. - Mariusz był bardzo skuteczny. Kiedy okazało się, że bramki zdobyte przez nas też idą na jego konto, my też od razu staliśmy się skuteczniejsi - żartował Czerkawski.
Przyjechał na przykład Mariusz Czerkawski. Wszyscy zawodnicy gole zdobywali tego dnia na konto Mariusza Puzio, dzięki czemu ten dobrnął do granicy 600 bramek. Dotąd miał ich na koncie 592. - Mariusz był bardzo skuteczny. Kiedy okazało się, że bramki zdobyte przez nas też idą na jego konto, my też od razu staliśmy się skuteczniejsi - żartował Czerkawski.
Polecane
Polska Hokej Liga