Marek Koniarek: Część tych, których sprowadzili latem, się nie nadaje
06.11.2010
- Czy Maciej Wierzbicki straci miejsce w bramce? Jeśli tak, to znowu stanie w niej Jacek Gorczyca? A może Andrzej Wiśniewski? - te pytania kibice GKS-u Katowice mogli zacząć stawiać sobie jeszcze w trakcie zeszłotygodniowego meczu z ŁKS-em Łódź. Meczu, który Wierzbickiemu, dotychczasowemu numerowi 1, nie wyszedł. I choć Wojciech Stawowy krytykować młodego bramkarza na łamach mediów nie zamierzał, to jednak zaufanie do niego stracił. W kadrze na spotkanie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 19-latek w ogóle się nie znalazł.
Marek Koniarek, legenda GieKSy, uważa to za błąd. - Maćkowi talentu nie brakuje. Tyle że dopiero co zaczyna przygodę z poważną piłką i swoje błędy musi popełnić. Każdy golkiper tak ma. A gole puszczone jak ta trzecia bramka dla ŁKS-u zdarzają się przecież i w Lidze Mistrzów. Dlatego nie wińmy tego chłopaka! Zwróćmy raczej uwagę na to, że gdyby nie błędy kolegów, to do takich czy innych strzałów łodzianie by nie doszli. Nie Maćka to wina, że po przerwie drużyna nagle przestała biegać. To inni są do zmiany - stwierdza Koniarek.
Kogo ma na myśli? Nazwisk wskazywać nie chce, choć i tak zawęża "krąg podejrzanych": - Część spośród piłkarzy, którzy przyszli w lecie, po prostu się nie nadaje. Ktoś powinien wziąć za to odpowiedzialność. Zresztą, już przed sezonem było widać, co się święci. Pamiętam sparing z Polonią Bytom (wygrany przez GKS 5-2 - przyp. red.), po którym wszyscy aż piali z zachwytu. Ale to, że ktoś dostawił nogę i strzelił gola nie powinno zamazywać obrazu. Jest wiele ważniejszych elementów... - przekonuje obecny trener LZS-u Piotrówka.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - GKS Katowice
sobota, 15:30
sędziuje Piotr Wasielewski (Kalisz)
Przypuszczalne składy
KSZO: Dymanowski - Lasocki, Dybiec, Kardas, Ninković - Frańczak, Białek, Skórnicki, Cieciura - Kanarski, Nawrocik.
GKS: Gorczyca - Olkowski, Szala, J. Kowalczyk, Sokołowski - Plewnia - Dziedzic, Pitry - Goncerz, Zieliński, Sadowski.
Marek Koniarek, legenda GieKSy, uważa to za błąd. - Maćkowi talentu nie brakuje. Tyle że dopiero co zaczyna przygodę z poważną piłką i swoje błędy musi popełnić. Każdy golkiper tak ma. A gole puszczone jak ta trzecia bramka dla ŁKS-u zdarzają się przecież i w Lidze Mistrzów. Dlatego nie wińmy tego chłopaka! Zwróćmy raczej uwagę na to, że gdyby nie błędy kolegów, to do takich czy innych strzałów łodzianie by nie doszli. Nie Maćka to wina, że po przerwie drużyna nagle przestała biegać. To inni są do zmiany - stwierdza Koniarek.
Kogo ma na myśli? Nazwisk wskazywać nie chce, choć i tak zawęża "krąg podejrzanych": - Część spośród piłkarzy, którzy przyszli w lecie, po prostu się nie nadaje. Ktoś powinien wziąć za to odpowiedzialność. Zresztą, już przed sezonem było widać, co się święci. Pamiętam sparing z Polonią Bytom (wygrany przez GKS 5-2 - przyp. red.), po którym wszyscy aż piali z zachwytu. Ale to, że ktoś dostawił nogę i strzelił gola nie powinno zamazywać obrazu. Jest wiele ważniejszych elementów... - przekonuje obecny trener LZS-u Piotrówka.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - GKS Katowice
sobota, 15:30
sędziuje Piotr Wasielewski (Kalisz)
Przypuszczalne składy
KSZO: Dymanowski - Lasocki, Dybiec, Kardas, Ninković - Frańczak, Białek, Skórnicki, Cieciura - Kanarski, Nawrocik.
GKS: Gorczyca - Olkowski, Szala, J. Kowalczyk, Sokołowski - Plewnia - Dziedzic, Pitry - Goncerz, Zieliński, Sadowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku