"Mamy swój styl, którego się trzymamy, tylko brakuje nam skuteczności"
23.03.2014
Po dwóch porażkach, GKS Katowice w końcu musi wziąć się za zdobywanie punktów, jeśli na poważnie myśli o awansie do ekstraklasy. Zwłaszcza po dużej wpadce w spotkaniu z Okocimskim Brzesko przydałoby się zrehabilitować i poprawić humory kibiców...
- Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że nie tak to powinno wyglądać. Zresztą, spadło na nas sporo krytyki. Czy była konstruktywna, czy nie, musimy ją przyjąć. Bo nie chodzi teraz o to, żeby szukać sobie tanich wymówek. To my jesteśmy za wszystko odpowiedzialni - mówi Grzegorz Fonfara, piłkarz GieKSy.
O rehabilitację będzie jednak bardzo trudno, ponieważ do Katowic przyjeżdża wicelider - GKS Bełchatów. - Jedno wiem na pewno: tak słaby mecz, jak z Okocimskim, już się nie powtórzy. To po prostu niemożliwe... Mamy swój styl, którego się trzymamy, tylko brakuje nam skuteczności. Wiem, że to banał, ale w gruncie rzeczy piłka jest jednak prostą grą - zapewnia Fonfara, który spędził w zespole najbliższego rywala aż siedem lat.
W tym czasie przeżywał wzloty i upadki - walczył z GKS-em nawet o mistrzostwo Polski, jednak w pewnym momencie przytrafiła się kontuzja, która na dłuższy czas wyeliminowała Fonfarę. - Życzę każdemu, kogo już spotka taki pech, by został potraktowany jak ja w Bełchatowie. Na klub nie mogę powiedzieć jednego złego słowa. Nikt mnie tam na lodzie nie zostawił. I za to do dziś jestem wdzięczny - przyznaje.
Niedzielne spotkanie - podobnie jak mecz z Okocimskim - zostanie rozegrany przy jednej zamkniętej trybunie. Przypomnijmy, że decyzją Urzędu Wojewódzkiego kibice nie będą mogli zasiąść na "Blaszoku".
21. kolejka I ligi
23 marca 2014 roku (niedziela, godzina 12:30)
GKS Katowice - GKS Bełchatów
Sędzia: Marek Opaliński (Legnica)
- Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że nie tak to powinno wyglądać. Zresztą, spadło na nas sporo krytyki. Czy była konstruktywna, czy nie, musimy ją przyjąć. Bo nie chodzi teraz o to, żeby szukać sobie tanich wymówek. To my jesteśmy za wszystko odpowiedzialni - mówi Grzegorz Fonfara, piłkarz GieKSy.
O rehabilitację będzie jednak bardzo trudno, ponieważ do Katowic przyjeżdża wicelider - GKS Bełchatów. - Jedno wiem na pewno: tak słaby mecz, jak z Okocimskim, już się nie powtórzy. To po prostu niemożliwe... Mamy swój styl, którego się trzymamy, tylko brakuje nam skuteczności. Wiem, że to banał, ale w gruncie rzeczy piłka jest jednak prostą grą - zapewnia Fonfara, który spędził w zespole najbliższego rywala aż siedem lat.
W tym czasie przeżywał wzloty i upadki - walczył z GKS-em nawet o mistrzostwo Polski, jednak w pewnym momencie przytrafiła się kontuzja, która na dłuższy czas wyeliminowała Fonfarę. - Życzę każdemu, kogo już spotka taki pech, by został potraktowany jak ja w Bełchatowie. Na klub nie mogę powiedzieć jednego złego słowa. Nikt mnie tam na lodzie nie zostawił. I za to do dziś jestem wdzięczny - przyznaje.
Niedzielne spotkanie - podobnie jak mecz z Okocimskim - zostanie rozegrany przy jednej zamkniętej trybunie. Przypomnijmy, że decyzją Urzędu Wojewódzkiego kibice nie będą mogli zasiąść na "Blaszoku".
21. kolejka I ligi
23 marca 2014 roku (niedziela, godzina 12:30)
GKS Katowice - GKS Bełchatów
Sędzia: Marek Opaliński (Legnica)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku