"Mam nadzieję, że następny mecz będzie szybciej niż za cztery lata"

25.04.2018
GKS Katowice ma problem - w meczu z Puszczą Niepołomice Mateusza Abramowicza znów dopadły problemy zdrowotne. Z tego powodu w drugiej połowie na boisku pojawił się trzeci w hierarchii bramkarz GieKSy - Maciej Wierzbicki
Rafał Rusek/Press Focus
- Czuję się fantastycznie, bo w końcu jestem zdrowy. Przez ostatnie pół roku miałem poważne problemy z plecami, ale udało mi się z tego wyjść. Jestem w dobrej formie i myślę, że potwierdzam to w bramce. Z meczu na mecz jest coraz lepiej - mówił zaledwie kilka dni temu bramkarz GKS-u Katowice, Mateusz Abramowicz. W spotkaniu z Puszczą Niepołomice... problemy z plecami wróciły i w przerwie pojedynku został zmieniony przez Macieja Wierzbickiego.

- Było OK. Udało się zagrać na zero z tyłu. Może nie było wielu sytuacji, by się wykazać, ale to i tak nic nie zmienia, bo mecz przegraliśmy - podsumował... trzeci w hierarchii bramkarz GKS-u. Dla Wierzbickiego był to pierwszy występ w pierwszej drużynie GieKSy od czerwca 2014 roku. Od tego czasu zdążył zaliczyć dwa wypożyczenia oraz grę w rezerwach ekipy z Bukowej.

- W pewnym momencie przestałem już liczyć czas od poprzedniego występu. Mam nadzieję, że następny będzie szybciej niż za cztery lata - powiedział po spotkaniu w Niepołomicach. Czy faktycznie tak będzie przekonamy się już wkrótce. Wszystko zależy od tego, czy problemy Abramowicza są poważne. Przypomnijmy, że niedawno kontrakty z GKS-em podpisał 23-letni Patryk Procek. oraz 16-letni wychowanek GieKSy, Szymon Frankowski.
źródło: GKS Katowice / SportSlaski.pl

Przeczytaj również