Mały kibic pociągnął doping i... ataki GKS-u Katowice w derbach z Polonią

23.09.2012
Po stracie drugiej bramki trybuny przy Bukowej ucichły. Najzagorzalsi kibice przestali dopingować, więc było słychać tylko ironiczne komentarze pojedynczych osób. I wtedy megafon dostał w ręce mały kibic...
Ile miał lat? Nie więcej niż 10-12. Co prawda nie wszystkie przyśpiewki zaintonowane przez małego fana warto zacytować, ale faktem jest, że to dzięki niemu "młyn" zaczął z powrotem dopingować swoją drużynę i w efekcie do roboty zabrali się również piłkarze GKS-u.

- Chciałbym bardzo, aby kibice byli z nami na dobre i na złe. Oni doskonale wiedzą, jaka sytuacja panuje aktualnie w klubie, dlatego tym bardziej ich potrzebujemy. Nie tylko wtedy, kiedy jest dobrze, ale również wtedy, kiedy jest źle - podkreślał Grzegorz Fonfara.

Od następnego spotkania najzagorzalsi sympatycy powinni wrócić do swoich sektorów, które były zamknięte na dwa ostatnie mecze. Inna sprawa, że śląska policja chce, by karę przedłużyć.

- Brakuje nam blaszoka. Mam nadzieję, że jak najszybciej zostanie on dopuszczony do użytku i będziemy mogli grać przy jego wsparciu - dodał Fonfara.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również