Łukasz Pielorz: Pierwszy mecz to zawsze wielka niewiadoma
04.08.2014
GKS Katowice udanie rozpoczął zmagania w sezonie 2014/2015. - Pierwszy mecz to zawsze wielka niewiadoma. Każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. Wiadomo, że jakaś trema jest. Uspokoiliśmy się, myślę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej - mówi jeden z debiutantów, Łukasz Pielorz.
Katowiczanom udało się wygrać, ale zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w doliczonym czasie gry. - To są uroki I ligi. Nikt, kto przyjedzie na Bukową, nie położy się. Widzew jest doświadczonym zespołem, ma wielu zawodników ogranych na poziomie ekstraklasy, takich jak Visnakovs czy Rybicki. Myślę, że to będzie dobra drużyna, która będzie wysoko w tabeli. Tym bardziej cieszy nasze zwycięstwo - komentuje obrońca.
Pielorz zanotował dobre spotkanie, podobnie jak inny debiutant, Antonin Buczek, który został sprowadzony z Energetyka ROW Rybnik. Bramkarz popisał się świetną interwencją przy uderzeniu Rafała Augustyniaka. - Anton po to przyszedł, żeby nas wspierać jako ostatni z tyłu. Od tego jest, żeby bronić. Z Widzewem pokazał, że możemy na niego liczyć w dalszej części sezonu. Oby jednak miał jak najmniej pracy - uśmiecha się Pielorz.
Katowiczanom udało się wygrać, ale zwycięstwo zapewnili sobie dopiero w doliczonym czasie gry. - To są uroki I ligi. Nikt, kto przyjedzie na Bukową, nie położy się. Widzew jest doświadczonym zespołem, ma wielu zawodników ogranych na poziomie ekstraklasy, takich jak Visnakovs czy Rybicki. Myślę, że to będzie dobra drużyna, która będzie wysoko w tabeli. Tym bardziej cieszy nasze zwycięstwo - komentuje obrońca.
Pielorz zanotował dobre spotkanie, podobnie jak inny debiutant, Antonin Buczek, który został sprowadzony z Energetyka ROW Rybnik. Bramkarz popisał się świetną interwencją przy uderzeniu Rafała Augustyniaka. - Anton po to przyszedł, żeby nas wspierać jako ostatni z tyłu. Od tego jest, żeby bronić. Z Widzewem pokazał, że możemy na niego liczyć w dalszej części sezonu. Oby jednak miał jak najmniej pracy - uśmiecha się Pielorz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku