Łukasz Pielorz: Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz
01.12.2014
- Tak jak się mówi, jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. Myślę, że to jest najlepszy komentarz odnośnie tego spotkania. Zagraliśmy solidnie na zero z tyłu. W 99% rozgrywanych starć strzelaliśmy jakąś bramkę, a teraz wystarczyła tylko jedna, ale za to przepiękna. Brawo Przemek, ale też cała drużyna, bo w defensywie pokazaliśmy znowu, że potrafimy grać bez straty gola, a to właśnie chodzi - opisuje spotkanie obrońca GieKSy, Łukasz Pielorz.
Spotkanie toczyło się w trudnych warunkach - niska temperatura dała się we znaki nie tylko kibicom, ale też piłkarzom. Murawa była bardzo twarda, co odczuł Mateusz Kamiński, który po upadku na plecy musiał opuścić plac gry. - Było ciężkie boisko, które nie pomagało, a raczej przeszkadzało, więc ciężko było grać. Próbowaliśmy konstruować akcje, ale nie wyglądało to dobrze. W przerwie powiedzieliśmy sobie parę słów, dostaliśmy pewne założenia taktyczne, które spowodowały, że wygraliśmy ostatecznie ten mecz - mówi defensor.
Spotkanie toczyło się w trudnych warunkach - niska temperatura dała się we znaki nie tylko kibicom, ale też piłkarzom. Murawa była bardzo twarda, co odczuł Mateusz Kamiński, który po upadku na plecy musiał opuścić plac gry. - Było ciężkie boisko, które nie pomagało, a raczej przeszkadzało, więc ciężko było grać. Próbowaliśmy konstruować akcje, ale nie wyglądało to dobrze. W przerwie powiedzieliśmy sobie parę słów, dostaliśmy pewne założenia taktyczne, które spowodowały, że wygraliśmy ostatecznie ten mecz - mówi defensor.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku