Łukasz Budziłek może nie zdążyć nawet na mecz z GKS-em Bełchatów

06.03.2014
Łukasz Budziłek opuści nie tylko spotkanie z Sandecją Nowy Sącz, ale także następne, Jego rehabilitacja potrwa skończy się kilka dni przed niezwykle ważnym meczem z GKS-em Bełchatów.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Budziłek, który przeszedł artroskopię kolana i czyszczenie łąkotki, przechodzi rehabilitację w Łodzi. Ile ona jeszcze potrwa? - Od pani rehabilitantki usłyszałem, że gotów do treningów z pełnym obciążeniem będę dopiero na 2-3 dni przed meczem z GKS-em Bełchatów - przyznaje bramkarz.

Tak więc Budziłka nie zobaczymy w spotkaniach z Sandecją Nowy Sącz i Okocimskim Brzesko. A co z meczem z bełchatowianami? - Jeżeli wróci do zajęć rzeczywiście 2-3 dni przed meczem, to niemożliwe - albo bardzo mało prawdopodobne - jest, by w tak krótkim czasie przygotować go do występu. Zakładam, że po jego powrocie do Katowic, musiałby choćby przez tydzień potrenować wspólnie  z drużyną. By dać mi szansę przejrzenia się, w jakiej jest dyspozycji sportowej -  wyjaśnia trener bramkarzy klubu, Janusz Jojko.

W meczu z Sandecją bronić będzie Rafał Dobroliński, ponieważ Maciej Wierzbicki będzie musiał pauzować za kartki. - Niezależnie od czerwonej kartki Wierzbickiego - i tak postawiłbym na Rafała - mówi Jojko.
źródło: SPORT

Przeczytaj również