ŁKS - GKS 3-0. Bezradna GieKSa bez szans w Łodzi.
24.05.2011
Zdarzenie
Goście już od 11. minuty musieli gonić wynik. To właśnie wtedy piłkę do Jakuba Koseckiego głową zgrał Marcin Mięciel. Młody atakujący z Łodzi nie zwykł marnować sytuacji sam na sam z bramkarzem rywala. Nie inaczej było i w tej akcji.
Bohater
Jacek Gorczyca co mógł zrobić, to zrobił. Przy trafieniach dla ŁKS-u nie miał zbyt wiele do powiedzenia, jednak kiedy dane było mu wykazać się swoimi umiejętnościami, robić to bez zarzutów.
Rozczarowanie
Drugi gol gospodarzy zdecydowanie przyciął skrzydła zawodnikom z Katowic. Straconą bramkę można zrzucić na barki Mateusza Niechciała. Defensor stracił piłkę niedaleko od własnego pola karnego, co zemściło się na zespole.
Co ciekawego
- Po dzisiejszej wygranej łodzian, jeśli w środowym meczu Flota Świnoujście nie wygra swojego spotkania, ŁKS zapewni sobie awans do ekstraklasy.
- Pod koniec spotkania Woźniczka popisał się ładnym strzałem przewrotką. Zabrakło niewiele, by piłka znalazła się w siatce. Ta jednak zatrzymała się na poprzeczce.
- Stroną przeważającą przez całe spotkanie byli gospodarze. Nieraz piękne akcje były nagradzane brawami. Goście z Katowic nie mieli zbyt wiele do powiedzenia.
Goście już od 11. minuty musieli gonić wynik. To właśnie wtedy piłkę do Jakuba Koseckiego głową zgrał Marcin Mięciel. Młody atakujący z Łodzi nie zwykł marnować sytuacji sam na sam z bramkarzem rywala. Nie inaczej było i w tej akcji.
Bohater
Jacek Gorczyca co mógł zrobić, to zrobił. Przy trafieniach dla ŁKS-u nie miał zbyt wiele do powiedzenia, jednak kiedy dane było mu wykazać się swoimi umiejętnościami, robić to bez zarzutów.
Rozczarowanie
Drugi gol gospodarzy zdecydowanie przyciął skrzydła zawodnikom z Katowic. Straconą bramkę można zrzucić na barki Mateusza Niechciała. Defensor stracił piłkę niedaleko od własnego pola karnego, co zemściło się na zespole.
Co ciekawego
- Po dzisiejszej wygranej łodzian, jeśli w środowym meczu Flota Świnoujście nie wygra swojego spotkania, ŁKS zapewni sobie awans do ekstraklasy.
- Pod koniec spotkania Woźniczka popisał się ładnym strzałem przewrotką. Zabrakło niewiele, by piłka znalazła się w siatce. Ta jednak zatrzymała się na poprzeczce.
- Stroną przeważającą przez całe spotkanie byli gospodarze. Nieraz piękne akcje były nagradzane brawami. Goście z Katowic nie mieli zbyt wiele do powiedzenia.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku