Liga hokejowa już niebawem ze sponsorem tytularnym i bez spadków?
04.04.2013
Poprzedni sezon dopiero się zakończył, ale już trwają przygotowania do następnego. Po pierwsze, na wzór np. piłkarskiej Ekstraklasy S.A. zostanie stworzona spółka PLH. - By nie było niepotrzebnych dyskusji, utarczek słownych czy nawet kłótni, wyszliśmy z założenia, że na początku głównym udziałowcem spółki będzie związek. To PZHL przedstawi szczegółowe regulaminy, on również później powoła władze spółki oraz komisarza rozgrywek. W gronie działaczy klubowych nie bylibyśmy w stanie tak szybko osiągnąć porozumienia, a czas goni. Najważniejsze są gwarancje finansowe i każdy do spółki musi złożyć odpowiednie dokumenty. By uczestniczyć w rozgrywkach, klub musi dysponować minimum 2-milionowym budżetem. To już jest pewną gwarancją, że nie wycofa się z ligi po rozegraniu kilku meczów - informuje Mariusz Wołosz, wiceprezes PZHL.
Od następnych rozgrywek praktycznie znikną limity obcokrajowców. To znaczy nadal będzie obowiązywała zasada 5+bramkarz, ale jeśli kluby zapłacą, będą mogły zarejestrować kolejnych graczy z zagranicy. - Bez limitu będą mogli grać hokeiści polskiego pochodzenia, którzy przedstawią odpowiednie dokumenty. Przepisy są w tej sprawie jasne i wyraźne, a starania - do tej pory - o polski paszport były raczej fikcją. Ten przepis wprowadzamy z myślą o zawodnikach, grających za oceanem, mających polskie korzenie. Myślimy o przyszłości i jeżeliby się zdecydowali na grę w polskiej lidze, wówczas po dwóch sezonach mogliby być w orbicie zainteresowań selekcjonera reprezentacji - dodaje Wołosz.
W projekcie ligi, który zdaniem "Sportu" niebawem ujrzy światło dzienne, nie ma też spadków z ligi. - Nasze kluby potrzebują okrzepnięcia oraz stabilizacji, a to również wymaga czasu - twierdzi. Jeśli jakiś klub przestanie spełniać wymogi, zostanie relegowany, a PLH będzie dysponować "dziką kartą" dla zespołu spoza elity, który będzie organizacyjnie gotowy na grę w najwyższej lidze. Będą też inne, drobniejsze innowacje, dotyczące opłacania sędziów z finansów spółki, sprowadzaniu arbitrów z Czech i Słowacji na play-offy, powołania dodatkowego sędziego do weryfikacji czy instalacji kamer w bramkach. Lada moment ma też zostać ogłoszony sponsor tytularny ligi. W kuluarach mówi się o branży finansowej lub paliwowej.
Od następnych rozgrywek praktycznie znikną limity obcokrajowców. To znaczy nadal będzie obowiązywała zasada 5+bramkarz, ale jeśli kluby zapłacą, będą mogły zarejestrować kolejnych graczy z zagranicy. - Bez limitu będą mogli grać hokeiści polskiego pochodzenia, którzy przedstawią odpowiednie dokumenty. Przepisy są w tej sprawie jasne i wyraźne, a starania - do tej pory - o polski paszport były raczej fikcją. Ten przepis wprowadzamy z myślą o zawodnikach, grających za oceanem, mających polskie korzenie. Myślimy o przyszłości i jeżeliby się zdecydowali na grę w polskiej lidze, wówczas po dwóch sezonach mogliby być w orbicie zainteresowań selekcjonera reprezentacji - dodaje Wołosz.
W projekcie ligi, który zdaniem "Sportu" niebawem ujrzy światło dzienne, nie ma też spadków z ligi. - Nasze kluby potrzebują okrzepnięcia oraz stabilizacji, a to również wymaga czasu - twierdzi. Jeśli jakiś klub przestanie spełniać wymogi, zostanie relegowany, a PLH będzie dysponować "dziką kartą" dla zespołu spoza elity, który będzie organizacyjnie gotowy na grę w najwyższej lidze. Będą też inne, drobniejsze innowacje, dotyczące opłacania sędziów z finansów spółki, sprowadzaniu arbitrów z Czech i Słowacji na play-offy, powołania dodatkowego sędziego do weryfikacji czy instalacji kamer w bramkach. Lada moment ma też zostać ogłoszony sponsor tytularny ligi. W kuluarach mówi się o branży finansowej lub paliwowej.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów