Liderowali tylko tydzień. "GieKSa" zawiodła w Bytowie
12.11.2016
Wydarzenie
Tylko tydzień liderowali I-ligowej tabeli piłkarze GKS-u. W sobotę z zaszczytnej pozycji zluzowali ich gracze Chojniczanki. Swój mecz 17 kolejki dopiero 23 listopada rozegra Zagłębie Sosnowiec, które - gdyby grało w ten weekend- teoretycznie mogłoby nawet wypchnąć podopiecznych trenera Jerzego Brzęczka ze strefy premiowanej awansem.
Bohater
Jakub Bąk zapewnił swojej drużynie komplet punktów będąc przy tym wyróżniającym się zawodnikiem na boisku. Były zawodnik m.in. tyskiego GKS-u. To on w 11 minucie dostał dobrą piłkę ze środka boiska, wbiegł w pole karne i po minięciu Mateusza Abramowicza umieścił piłkę w bramce katowiczan.
Rozczarowanie
Mecz nie wyszedł katowiczanom, zwłaszcza jego początek nie wypadł najlepiej. Jakub Bąk swojego gola mógł zdobyć już w 4 minucie, kiedy jego strzał po podaniu od Michała Efira obronił Abramowicz. Niespełna 9 minut później gospodarze objęli prowadzenie, dokumentując przewagę uzyskaną na boisku. Kiepski start w Bytowie dużo "GieKSę" kosztował.
Co ciekawego
- Bytovia przystąpiła do meczu z zamiarem przerwania fatalnej passy 5 meczów bez wygranej, która kosztowała gospodarzy stratę miejsca w czołówce tabeli.
- Naprzeciw siebie stanęli Robert i Paweł Mandrysz - obaj bracia wybiegli w podstawowych składach swoich zespołów
- Jedną z ozdób pierwszej połowy była znakomita parada Mateusza Abramowicza po strzale Mateusza Klichowicza zza linii pola karnego.
- Katowiczanie mogli wyrównać jeszcze przed przerwą. Najpierw w zamieszaniu nie trafili Dawid Abramowicz i Grzegorz Goncerz, chwilę później przed szansą stanął Mateusz Kamiński.
- Druga połowa zaczęła się pechowo dla Pawła Mandrysza. 18-latek z powodu urazu został zmieniony przez Damiana Garbacika.
- Garbacik również nie dokończył tego meczu. W ciągu 35 minut dostał dwie żółte kartki i 5 minut przed końcem spotkania powędrował do szatni osłabiając zespół.
- Mimo optycznej przewagi goście nie potrafili znaleźć recepty na solidną defensywę Drutexu-Bytovii. Ich akcje najczęściej kończyły się nieudanymi uderzeniami lub skutecznymi interwencjami obrońców przeciwnika.
Tylko tydzień liderowali I-ligowej tabeli piłkarze GKS-u. W sobotę z zaszczytnej pozycji zluzowali ich gracze Chojniczanki. Swój mecz 17 kolejki dopiero 23 listopada rozegra Zagłębie Sosnowiec, które - gdyby grało w ten weekend- teoretycznie mogłoby nawet wypchnąć podopiecznych trenera Jerzego Brzęczka ze strefy premiowanej awansem.
Bohater
Jakub Bąk zapewnił swojej drużynie komplet punktów będąc przy tym wyróżniającym się zawodnikiem na boisku. Były zawodnik m.in. tyskiego GKS-u. To on w 11 minucie dostał dobrą piłkę ze środka boiska, wbiegł w pole karne i po minięciu Mateusza Abramowicza umieścił piłkę w bramce katowiczan.
Rozczarowanie
Mecz nie wyszedł katowiczanom, zwłaszcza jego początek nie wypadł najlepiej. Jakub Bąk swojego gola mógł zdobyć już w 4 minucie, kiedy jego strzał po podaniu od Michała Efira obronił Abramowicz. Niespełna 9 minut później gospodarze objęli prowadzenie, dokumentując przewagę uzyskaną na boisku. Kiepski start w Bytowie dużo "GieKSę" kosztował.
Co ciekawego
- Bytovia przystąpiła do meczu z zamiarem przerwania fatalnej passy 5 meczów bez wygranej, która kosztowała gospodarzy stratę miejsca w czołówce tabeli.
- Naprzeciw siebie stanęli Robert i Paweł Mandrysz - obaj bracia wybiegli w podstawowych składach swoich zespołów
- Jedną z ozdób pierwszej połowy była znakomita parada Mateusza Abramowicza po strzale Mateusza Klichowicza zza linii pola karnego.
- Katowiczanie mogli wyrównać jeszcze przed przerwą. Najpierw w zamieszaniu nie trafili Dawid Abramowicz i Grzegorz Goncerz, chwilę później przed szansą stanął Mateusz Kamiński.
- Druga połowa zaczęła się pechowo dla Pawła Mandrysza. 18-latek z powodu urazu został zmieniony przez Damiana Garbacika.
- Garbacik również nie dokończył tego meczu. W ciągu 35 minut dostał dwie żółte kartki i 5 minut przed końcem spotkania powędrował do szatni osłabiając zespół.
- Mimo optycznej przewagi goście nie potrafili znaleźć recepty na solidną defensywę Drutexu-Bytovii. Ich akcje najczęściej kończyły się nieudanymi uderzeniami lub skutecznymi interwencjami obrońców przeciwnika.
Bytovia Bytów - GKS Katowice 1:0 (1:0)
1:0 - J. Bąk 11'
Bytovia: Bieszczad - K. Bąk, Cseh, Opałacz - Wilczyński, R. Mandrsz, Serafin, Rzuchowski, J. Bąk (80' S. Kamiński) - Efir (65' Surdykowski), Klichowicz (80' Formela)
GKS: M. Abramowicz - Czerwińśki, M. Kamiński, Praznovsky, D. Abramowicz (80' Wołkowicz) - Foszmańczyk, Kalinkowski, Zejdler, Goncez, P. Mandrysz (49' Garbacik) - Lebedyński (74' Prokić).
Sędzia: Mariusz Korpalski (Toruń)
Żółte kartki: Cseh, Wilczyński (Bytovia), Goncerz, Kalinkowski, Garbacik (GKS)
Czerwona kartka: Garbacik (85', druga żółta)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku