Łęczna - Katowice 1-1. Zmarnowana "jedenastka" Plewni

13.05.2009
Rozpędzony Górnik zatrzymał się na GKS-ie. Gospodarze zmarnowali kilka dogodnych okazji, ale tę najlepszą mieli katowiczanie. Piotr Plewnia nie wykorzystał jednak rzutu karnego.
GieKSa nadal w gazie. Remis na bardzo trudnym terenie w Łęcznej należy bowiem uznać za duży sukces katowiczan. Równie dobrze zespoły mogły podzielić się punktami, racząc jednak kibiców jeszcze kilkoma trafieniami.

Bardzo bliski wpisania się na listę strzelców był już na samym początku meczu Nakoulma, który uderzył w słupek. Gospodarze dopięli swego chwilę po rozpoczęciu drugiej osłony. Witkowski mocnym strzałem w długi róg nie dał szans Gorczycy.

Piłkarze z Bukowej ruszyli do ataków i już po kilku minutach stanęli przed szansą na gola z rzutu karnego po tym jak Radwański sfaulował w "szesnastce" Goncerza. Do piłki podszedł Plewnia... ale przegrał pojedynek z Wierzchowskim!

Goście tym niepowodzeniem się nie podłamali i niedługo potem zdołali wyrównać. Mikulenas wpakował futbolówkę do siatki, wykorzystując dobrą asystę Kaliciaka. Ostatnią dogodną szansę mieli jednak łęcznianie. I tym razem Nakoulma trafił w słupek.[b]
[/b]
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również