Łaziska G. - GKS Katowice 3-3. Uczniowie nie odstawali od mistrzów

22.07.2009
W meczu z IV-ligowcem trener Adam Nawałka po raz kolejny dał szansę licznej grupie testowanych graczy. I nie pierwszy raz zdecydowanej większości z nich zapewne będzie musiał podziękować.
Aż 120 minut gry zafundowali swoim drużynom obydwaj szkoleniowcy. - Jak się uczyć, to od najlepszych - uśmiechnął się Piotr Mrozek, trener Polonii. Jego piłkarze - mający jeszcze w pamięci zimową wygraną - wyszli na murawę bez cienia bojaźni. W pierwszej części meczu natrafili zresztą na mocno eksperymentalny skład katowiczan. - Z przyczyn czysto ekonomicznych musimy sprawdzać zawodników, którzy nie mieszczą się w innych zespołach - Adam Nawałka, opiekun gości, wyjaśniał obecność w szeregach GKS-u mało znanych twarzy.

Testowani gracze w dużej mierze nie zachwycili. - To nas nie odstrasza. Musimy zwiększyć rywalizację w kadrze. Na razie nie są nam tego w stanie zapewnić juniorzy. Imponują ambicją, ale daleko im jeszcze chociażby do poziomu IV ligi - skwitował szkoleniowiec ekipy z Katowic. A kilka słabych punktów przeciwnika rozochociło Polonię. - Pokazaliśmy, że potrafimy grać z tak renomowaną drużyną, choć widać było, że odstajemy kondycyjnie. Wiadomo, moi chłopcy normalnie pracują. Chwała im za to, ze wytrzymali taki maraton - podkreślał Mrozek.

Ale im bliżej końca potyczki, tym przyjezdni stwarzali sobie coraz więcej sytuacji. Dwukrotnie błysnął Iwan, ale w paru innych sytuacjach mógł zachować się lepiej. Generalnie - pod względem skuteczności - GieKSa nieco zawiodła. - Cały czas pracujemy nad tym elementem. Do ligi został jeszcze ponad tydzień, więc nie ma co panikować - uspokajał Piotr Plewnia. Ostatnią okazją do doszlifowania formy będzie dla katowiczan sobotni sparing z Kluczborkiem.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również