Kurator na Bukowej już działa. Zawodnicy dostali pieniądze na święta

03.04.2010
Tak na dobre kurator pojawił się w GKS-ie Katowice ledwie w czwartek, ale sytuacja klubu już zaczęła się poprawiać. - Zdecydowanie tak. A z dnia na dzień ma być lepiej - mówi Paweł Buśkiewicz.
U wielu słowo "kurator" musi budzić grozę. Na Bukowej - wręcz przeciwnie. Pojawienie się w klubie Wojciecha Cygana daje bowiem nadzieję na wyjście z tarapatów. - Tyle że promyków nadziei było ostatnio w Katowicach aż nadto - mógłby powiedzieć jakiś pesymista. Różnica jest taka, że tym razem za uzdrowienie GieKSy wzięło się miasto. Tutaj niewypału być nie może.

- Kondycja klubu wyraźnie się poprawia. Na święta zostały wypłacone już pewne kwoty, a z dnia na dzień ma być coraz lepiej.  Jeśli uda się na dobre ustabilizować wszystkie sprawy organizacyjne i będziemy punktować tak jak do tej pory, to - kto wie - może ten awans stanie się nagle realny? - zastanawia się Paweł Buśkiewicz, napastnik katowiczan.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również