Kupił nowy ochraniacz na zęby, bo nie chce ich znów stracić

19.02.2010
GKS Tychy potrzebuje jeszcze jednego zwycięstwa nad Unią, aby awansować do kolejnej fazy play off.
- Nie gramy widowiskowo, akcje są często rwane i kończą się niecelnym podaniem, ale taki jest urok play offu - mówi Adama Bagiński, który przyznał, że drugi mecz z Unią był znacznie trudniejszy od tego pierwszego. - Przede wszystkim rywale cały czas szukali drogi do bramki. My też mieliśmy swoje szanse, ale je marnowaliśmy. I dlatego z należytą powagą podchodzimy do dzisiejszego meczu - tłumaczy.

"Bagiś" wie, jak dramatyczne są mecze na tym etapie rozgrywek. Dlatego dokonał stosownego zakupu. - W każdej potyczce lecą wióry, a niektórym nawet i zęby wybijają. Ja na wszelki wypadek zakupiłem odpowiedni ochraniacz i może nie stracę ich po raz trzeci - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również