Który GKS postawi kropkę nad "i", zapewniając sobie utrzymanie?

05.06.2009
Obie drużyny legitymują się takim samym dorobkiem punktowym, ale to zespołowi z Jastrzębia Zdroju wystarczy remis, aby rozpocząć wakacje. Katowiczanie muszą wygrać, ale... nie martwi ich to!
Lepsza sytuacja w tabeli i gra na własnym terenie wcale nie stawia GKS-u Jastrzębie w roli faworyta, bo zmęczenie materiału nabiera na sile. Problemy finansowe klubu dają o sobie znać codziennie, dlatego zawodnicy Jerzego Wyrobka chcą jak najszybciej rozpocząć urlopy i poszukiwania nowych pracodawców. - Nie możemy zmarnować tej szansy. Zagramy o zwycięstwo, tak aby godnie rozstać się z naszymi kibicami. Jeśli zremisujemy, to też będziemy usatysfakcjonowani. Baraże nie wchodzą w grę. Na razie tego wariantu nie dopuszczamy do myśli - zaznacza Daniel Feruga.

Kciuki za kolegów na trybunach będzie trzymał Witold Cichy. Obrońca wypożyczony z Odry Wodzisław nie zagra dziś z powodu kartek. Jeśli jego koledzy nie wykonają zadania i przegrają, to wróci do składu na dwumecz z zespołem II-ligowym.

A na Bukowej są pewni swego. Katowiczanie jesienią prowadzili z Jastrzębiem 1-0, lecz mecz został przerwany przez pseudokibiców i zweryfikowany jako walkower. Dlatego dziś ich sytuacja jest w tabeli gorsza. - Ja żadnych wątpliwości nie mam. Utrzymamy się bez baraży! - uważa jednak Jacek Gorzyca, bramkarz GieKSy. - Gdybyśmy musieli wygrać w Jastrzębiu różnicą kilku goli, to też nie bylibyśmy na straconej pozycji - przekonuje z kolei Mateusz Sroka, obrońca gości.

Do pełni szczęścia jedenastce z Bukowej wystarczy już skromne 1-0. Rezultat, który w tym roku notowali już cztery razy. - Co będzie kluczem do zwycięstwa? Mądra gra. Najważniejsze, że wszystko zależy od nas samych - podkreśla Piotr Stach, drugi trener zespołu. Co więcej, drużyna może dzisiaj upiec przysłowiowe dwie pieczenie na jednym ogniu.

Piłkarze z Katowic grają nie tylko o ligowy byt, ale i również o... wytchnienie od stadionu w Jaworznie, który stał się ich bazą na całą rundę wiosenną. Gdyby dzisiaj nie sprostali zadaniu, na jaworznicki obiekt musieliby zawitać raz jeszcze - by rozegrać baraż o utrzymanie. - W domu najlepiej, a takim jest dla nas Bukowa. Dlatego do Jaworzna wracać nie chcemy - mówi Sroka.

Inna sprawa, że gracze Nawałki przy Krakowskiej poczynali sobie bardzo przyzwoicie. - Dlatego wizyty tam będziemy wspominać ciepło. Gdyby tylko frekwencja na trybunach była nieco wyższa... - podkreśla Piotr Hyla, rzecznik prasowy klubu. Ale nawet i bez pełnych trybun katowiczanie ugrali w 7 meczach aż 14 punktów.

W szeregach przyjezdnych zabraknie "wykartkowanego" Damiana Mielnika.

[b]GKS Jastrzębie - GKS Katowice[/b]
piątek; 17:30
sędziuje Łukasz Bartosik (Kraków)

Przypuszczalne składy

[b]Jastrzębie[/b]: Kafka - Wrześniak, Wiśniewski, Gill, Bednarek - Feruga, Wawrzyczek, Copik, Woźniak - Kukulski, Żbikowski.

[b]Katowice[/b]: Gorczyca - Sroka, Napierała, Nowak, Kubies - Goncerz, Cholerzyński, Hołota, Plewnia - Mikulenas, Kaliciak.
autor: Krzysztof Kubicki, Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również