Kto za Stawowego w GKS-ie? "Rozważyłbym taką propozycję"

18.06.2011
Adam Nawałka, Artur Płatek, Rafał Górak i Ryszard Tarasiewicz - to główni kandydaci do zastąpienia Wojciecha Stawowego w Katowicach - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - mówi prezes.
- W czwartek długo rozmawialiśmy z trenerem Stawowym, a wczoraj kontynuowaliśmy dialog. To była dyskusja bardzo konstruktywna, bez emocji czy złośliwości. Było tak, jak być powinno, kiedy spotykają się ludzie na poziomie. Nasze relacje zawsze były bardzo dobre. Trener utrzymał zespół w I lidze i zmienił jego styl. Jego odejście nie nadszarpnie budżetu, bo mówimy o bardzo rozsądnych kwotach - tłumaczy Jacek Krysiak.

Kibice w Katowicach zastanawiają się, czy odejście trenera wiąże się z zakończeniem współpracy ze sprowadzonymi przez niego zawodnikami. Zdaniem prezesa - niekoniecznie. - Wcale nie jest powiedziane, że piłkarze, którym kończą się kontrakty, odejdą. O kształcie zespołu na nowy sezon będzie już jednak decydował nowy szkoleniowiec, którego powinniśmy poznać w przyszłym tygodniu. Lista nazwisk, które bierzemy pod uwagę nie jest długa. Chcemy poznać filozofię każdego z trenerów. Muszą sobie zdawać sprawę z presji, jaka czekałaby ich przy Bukowej - mówi Krysiak.

Podobno numerem 1 na liście życzeń katowiczan jest Adam Nawałka. Ten ma jednak obowiązujący kontrakt w Górniku, a poza tym ciężko mogłoby go być przekonać do opuszczenia ekstraklasy. Duże szanse daje się też Arturowi Płatkowi, który ostatnio pracował w Pogoni Szczecin. - Zdarzało się niejednokrotnie, że znajomi gratulowali mi kontraktu z jakimś klubem, a ja nie wiedziałem o co chodzi. Ostatnio byłem wymieniany jako kandydat do chyba każdego klubu, który szukał szkoleniowca. O temacie GKS-u też nic nie wiem. Rozmawialiśmy, ale trzy lata temu. Finalizacja była bardzo blisko, ale PZPN odmówił mi licencji warunkowej na I ligę i sprawa upadła - przyznaje sam zainteresowany.

- Gdyby GKS się odezwał na pewno bym taką propozycję rozważył. Pamiętam ten klub jeszcze z czasów, gdy Władysław Żmuda, mój teść, prowadził go w europejskich pucharach. GKS to kibice, marka, tradycja - twierdzi. Trzeba też pamiętać, że Płatek jeszcze niedawno pracował na Śląsku, w Górniku Zabrze, gdzie był szefem skautingu. - Niektórzy kibice wypowiadali się mało pochlebnie. Mówili, że notes zabieram ze sobą. Tymczasem zostawiłem Górnikowi Roberta Jeża, to chyba najlepszy argument. Wcześniej razem z Tomkiem Wałdochem sprowadziliśmy choćby Daniela Sikorskiego czy Adama Stachowiaka - przypomina.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również