Kto ma strzelać na Bukowej? GKS Katowice został bez napastników
19.12.2009
Ilu zawodników "do gry" miał jesienią GKS Katowice? 15, może 16. Pozostali dostawali do swojej dyspozycji co najwyżej końcówki spotkań. O tym, by odgrywali w zespole większe role, nie mogło być nawet mowy... W tej scenerii odejście Krzysztofa Kaliciaka - gracza w ostatnich miesiącach absolutnie dla GieKSy kluczowego - urasta do rangi ogromnego problemu. Zwłaszcza że na ten moment nie widać nikogo, kto mógłby skutecznie tę lukę załatać.
Nie sposób powiedzieć, czy kandydatem do tej roli jest Grażvydas Mikulenas. 36-latek, który już w lecie przebąkiwał o zakończeniu kariery, wyjechał na Litwę i tam analizuje wszystkie za i przeciw. - O swojej decyzji powinien nas poinformować za kilka dni - wyjaśnia Piotr Hyla, rzecznik prasowy klubu. Pytanie jednak, czy "Miki" jest jeszcze w ogóle na siłach stanowić o ofensywie drużyny? - Czasu nie da się oszukać, a 36 lat to bardzo dużo - przyznaje Kaliciak.
Lepiej nie wygląda sytuacja z młodymi wilczkami. Tak Łukasz Mieszczak, jak i Remigiusz Malicki na wiosnę ataku raczej nie zbawią. Słychać głosy, że najlepiej byłoby ich wypożyczyć do niższych klas. - Mieszczak miał problemy ze zdrowiem. Malicki z kolei mocno odczuwa przeskok z juniorskiej piłki. Potencjał mają, ale czy na tyle, by już teraz wskoczyć do składu? Będzie ciężko - wskazuje "Kali". Więcej optymizmu przejawia natomiast sam szkoleniowiec...
- Gdy przychodziłem na Bukową, to Krzysiek miał bardzo złą statystykę. Aż tu poprzez sumienną pracę eksplodował - zauważa trener GieKSy, który liczy, że podobny scenariusz mógłby w Katowicach stać się udziałem Bartłomieja Dudzica. Niechciany w Cracovii napastnik może już za chwilę stać się graczem GKS-u. - Ustaliliśmy z krakowianami, że w zamian za Kaliciaka powędruje do nas określona suma pieniędzy i dwóch zawodników - zdradza Nawałka.
Nie sposób powiedzieć, czy kandydatem do tej roli jest Grażvydas Mikulenas. 36-latek, który już w lecie przebąkiwał o zakończeniu kariery, wyjechał na Litwę i tam analizuje wszystkie za i przeciw. - O swojej decyzji powinien nas poinformować za kilka dni - wyjaśnia Piotr Hyla, rzecznik prasowy klubu. Pytanie jednak, czy "Miki" jest jeszcze w ogóle na siłach stanowić o ofensywie drużyny? - Czasu nie da się oszukać, a 36 lat to bardzo dużo - przyznaje Kaliciak.
Lepiej nie wygląda sytuacja z młodymi wilczkami. Tak Łukasz Mieszczak, jak i Remigiusz Malicki na wiosnę ataku raczej nie zbawią. Słychać głosy, że najlepiej byłoby ich wypożyczyć do niższych klas. - Mieszczak miał problemy ze zdrowiem. Malicki z kolei mocno odczuwa przeskok z juniorskiej piłki. Potencjał mają, ale czy na tyle, by już teraz wskoczyć do składu? Będzie ciężko - wskazuje "Kali". Więcej optymizmu przejawia natomiast sam szkoleniowiec...
- Gdy przychodziłem na Bukową, to Krzysiek miał bardzo złą statystykę. Aż tu poprzez sumienną pracę eksplodował - zauważa trener GieKSy, który liczy, że podobny scenariusz mógłby w Katowicach stać się udziałem Bartłomieja Dudzica. Niechciany w Cracovii napastnik może już za chwilę stać się graczem GKS-u. - Ustaliliśmy z krakowianami, że w zamian za Kaliciaka powędruje do nas określona suma pieniędzy i dwóch zawodników - zdradza Nawałka.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku