Kto królem polowania? Eksperci oceniają transfery śląskich klubów

22.09.2009
- Najlepszego bramkarza sprowadziła Polonia Bytom, obrońcę - Piast Gliwice, pomocnika - Odra Wodzisław, a napastnika - Ruch Chorzów - twierdzą wywołani przez nas do tablicy eksperci.
Bramkarze, czyli... Jak trwoga, to do Legii
Szukali bardzo długo, ale gdy już znaleźli, to nie muszą nerwowo spoglądać za siebie. Wojciech Skaba, który do Polonii Bytom został wypożyczony z Legii Warszawa, szybko stał się bardzo pewnym ogniwem zespołu z Olimpijskiej. - Miałem z nim okazję pracować jeszcze w Odrze Wodzisław. Pamiętam go jako bardzo dobrego fachowca. Zresztą przecież do Legii byle kogo nie biorą - podkreśla Paweł Primel, trener bramkarzy Lecha Poznań.

Na Łazienkowskiej jego były podopieczny nie miał szans w rywalizacji o miejsce w składzie z Janem Muchą, w końcu reprezentantem Słowacji. W Bytomiu jest już niekwestionowanym numerem 1. - Dobrze się stało, że Wojtek trafił do Polonii. Wysoka pozycja w tabeli bytomian to w dużej mierze jego zasługa - uważa Primel, który w Wodzisławiu miał również pod swoimi skrzydłami Adama Bensza, dzisiaj już  pierwszego golkipera Zagłębia Sosnowiec.

- W Odrze był tylko rezerwowym, ale kiedy otrzymywał szansę, to zawsze stawał na wysokości zadania. Na Bogumińskiej chcieli go zatrzymać, ale sosnowiczanie podyktowali za niego zaporową cenę. To też dobrze o nim świadczy - twierdzi Primel.

Obrońcy, czyli... Różne odcienie Szarego
Transferów uznanych obrońców do klubów z naszego regionu było jak na lekarstwo. - Najlepszy interes zrobił Piast Gliwice, który sprowadził do siebie Sławomira Szarego - wskazuje Mirosław Widuch, gracz najbardziej kojarzony z katowicką GieKSą, z którą udanie radził sobie w rozgrywkach (Świętej Pamięci) Pucharu UEFA. - Sławek ma na koncie ponad 100 spotkań w ekstraklasie i jego doświadczenie przyda się młodym chłopakom z Gliwic - dodaje "Wiluś".

W gronie tych, o których nie można nie wspomnieć, 38-latek widzi też duet defensorów Górnika Zabrze. - Michał Karwan i Przemysław Kulig to nie uzupełnienia składu, ale solidne wzmocnienia - przekonuje Widuch, który po wygaśnięciu kontraktu z "Piastunkami" nie zdecydował się na zmianę barw, ale na zawieszenie butów na kołku. Kto wie, być może w przeciwnym razie to właśnie jego nazwisko widniałoby w naszym zestawieniu?

Pomocnicy, czyli... Na Roosevelta coś nie gra
Tutaj plus dla Odry Wodzisław, która wykazała się, sprowadzając Piotra Piechniaka. - Próbował ostatnio greckiego chleba, ale przekonał się, że stworzony jest do naszej ligi. To naprawdę udany ruch wodzisławian. Kolejny z zawodników, który znalazł się w pewnym sensie na zakręcie, a pod czeską granicą swoją karierę skutecznie prostuje - zaznacza Mieczysław Agafon, były świetny pomocnik Górnika Zabrze. I właśnie na Roosevelta pojawił się inny gracz, któremu ostatnio nie szło. Ale dla niego Agafon tak ciepłych słów już jednak nie ma.

O kim mowa? O Mariuszu Dzienisie. - Górnik występuje co prawda tylko w I lidze, ale jeśli ściąga piłkarza niechcianego w Jagiellonii Białystok, to - mimo wszystko - coś tu nie gra. Pozostając jeszcze przy temacie zabrzan... Bardzo zdziwiło mnie, że nie przebił się tam Dariusz Kołodziej. Mimo wszystko, Podbeskidzie nie będzie żałowało tego transferu. Lepiej ułożoną lewą nogę w I lidze ma chyba tylko Piotr Madejski - przekonuje obecny trener Rajfela Krasiejów.

Agafon zwraca uwagę na jeszcze jedno nazwisko. To Daniel Feruga, skrzydłowy Ruchu Chorzów, w poprzednich rozgrywkach przebywający na wypożyczeniu w GKS-ie Jastrzębie. - Talent czystej wody. Myślę, że w tym sezonie wskoczy już na dobre do elity. Predyspozycje do tego ma. To było widać już kilka lat temu, gdy grywał jeszcze w Gwarku Zabrze - dodaje. Dla Ferugi czas już najwyższy, bo część kibiców zaczyna o nim powoli zapominać.

Napastnicy, czyli... Niedzielan i długo, długo nic
Każdy śląski klub z ekstraklasy i I ligi tego lata zatrudnił co najmniej dwóch nowych napastników. Tylko Ruch Chorzów zdecydował się na zakup jednego atakującego. I... wyszedł na tym znakomicie. Transfer Andrzeja Niedzielana okazał się prawdziwym hitem! - To strzał w dziesiątkę - mówi Marian Janoszka, były gwiazdor Ruchu Radzionków. - "Wtorek" trafia do siatki, dużo biega, świetnie się ustawia, pokazuje do gry. Jest bardzo wartościowym zawodnikiem - tłumaczy "Ecik". Kto jeszcze? Po Niedzielanie raczej... długo, długo nic.
autor: Krzysztof Dębowski, Stanisław Hajda, Kamil Kwaśniewski, Tomasz Mucha

Przeczytaj również