KSZO - GKS Katowice 1-2. Zieliński prowadzi drużynę do przełamania

06.11.2010
GKS przełamał niemoc pięciu spotkań bez zwycięstwa! Wreszcie udało się zgarnąć komplet punktów. Duża w tym zasługa Michała Zielińskiego, autora dwóch bramek.
Zawodnicy Wojciecha Stawowego od pierwszego gwizdka ruszyli do zdecydowanych ataków. Strzelali Pitry, Kowalczyk czy Dziedzic. KSZO odpierało jednak te ataki i starało się odgryzać. Gorąco pod bramką zespołu z Katowic zrobiło się, kiedy poważny błąd popełnił Andrzej Wiśniewski. Bramkarz ten wskoczył między słupki bramki GKS-u. Minął się w omawianej sytuacji z piłką i Adrian Frańczak stanął przed wyśmienitą szansą. Nie zdołał skierować piłki do siatki...

Chwilę potem Damian Nawrocik wpakował nawet piłkę do bramki gości, lecz sędziowie wskazali pozycję spaloną. Nie minęło kilkadziesiąt sekund i po raz pierwszy cieszył się tego dnia Zieliński. Jego gol został uznany, dzięki czemu GKS objął prowadzenie.

KSZO ruszyło do ataków, lecz na ogół pudłowało. Kiedy wreszcie jego zawodnicy nastawili celownik, to rehabilitował się Wiśniewski. Nerwy w obozie katowiczan uspokoił nieco Zieliński, który wykorzystał świetne podanie Sadowskiego i w sytuacji sam na sam z Dymanowskim podwyższył na 2-0.

Gospodarze odpowiedzieli w samej końcówce. Na szczęście zabrakło im czasu na doprowadzenie do remisu. Dzięki temu GKS odniósł trzecie zwycięstwo w tym sezonie.
źródło: sportowefakty.pl

Przeczytaj również