Krzysztof Kamiński nie czuje się bohaterem. "Długo czekałem na występ"
10.04.2013
To głównie dzięki niemu chorzowianie nie stracili we wczorajszym pojedynku bramki. Kamiński jednak nie uważa się za bohatera spotkania w półfinale Pucharu Polski. - Nie wydaje mi się, że byłem dziś najjaśniejszą postacią, było jednak dużo elementów, które powinienem poprawić. Cały zespół zasługuje na pochwałę, wiadomo jak było ostatnio, jakie graliśmy mecze - powiedział zawodnik Ruchu. - Długo czekałem na ten występ i cieszę się bardzo, że to już nastąpiło. Jestem zadowolony, ale to trenerzy ocenią mój występ i całego zespołu - dodał.
Kamiński pewnie miałby mniej sytuacji do wykazania się, gdyby nie... Igor Lewczuk, który otrzymał czerwoną kartkę. - Ona na pewno pokrzyżowała nam trochę plany i trzeba się cieszyć z tego remisu. W Warszawie będzie już 11 na 11, pojedziemy z nadziejami, bo chcemy zagrać w finale - zapowiedział bramkarz. Czy debiutant będzie miał okazję zagrać także i w rewanżowym spotkaniu? Swoją postawą udowodnił, że śmiało można na niego stawiać. - Bardzo ważna jest rywalizacja w bramce, ale to trenerzy zadecydują kto wystąpi na Łazienkowskiej - podsumował Kamiński.
Kamiński pewnie miałby mniej sytuacji do wykazania się, gdyby nie... Igor Lewczuk, który otrzymał czerwoną kartkę. - Ona na pewno pokrzyżowała nam trochę plany i trzeba się cieszyć z tego remisu. W Warszawie będzie już 11 na 11, pojedziemy z nadziejami, bo chcemy zagrać w finale - zapowiedział bramkarz. Czy debiutant będzie miał okazję zagrać także i w rewanżowym spotkaniu? Swoją postawą udowodnił, że śmiało można na niego stawiać. - Bardzo ważna jest rywalizacja w bramce, ale to trenerzy zadecydują kto wystąpi na Łazienkowskiej - podsumował Kamiński.
Polecane