Krok do przodu GKS-u
19.02.2009
W ćwierćfinałowych spotkaniach fazy play-off wicemistrz kraju uporał się z Naprzodem Janów. Jako faworyta w tych starciach stawiano zespół z Tychów, ale katowiczanie łatwo skóry nie sprzedali. - Przed pojedynkami mówiłem, że będzie bardzo ciężko. Janowianie to dobra drużyna, walcząca do końca. Przegraliśmy mecz u siebie i sytuacja się skomplikowała. Na szczęście zawodnicy udowodnili, że nasz zespół ma spory potencjał i jego ambicją jest zdobycie mistrzostwa Polski - potwierdza Pawlik.
Tyszanie zapewnili sobie awans w dość niecodziennych okolicznościach. Grając w podwójnym osłabieniu zdołali przechylić szale zwycięstwa na własną korzyść. - Szkoda niewykorzystanych sytuacji z początku meczu. To z pewnością uspokoiłoby grę. Szczególnie ciężko było podczas tej przewagi rywala. Jak się okazało jednak bardzo szczęśliwie udało nam się zdobyć dwa gole. W ciągu kilkunastu sekund zapewniliśmy sobie wygraną - nie kryje zadowolenia Piotr Sarnik, tyski napastnik. - To jest sport. Szczęście sprzyja lepszy. W tym momencie byliśmy lepsi i się udało - wtóruje mu dyrektor.
[url=http://www.sportslaski.pl/Naprzod-Tychy-2-4,sport-slaski,5680,info.html][b]Przeczytaj więcej o meczu w naszej relacji "Naprzód - Tychy 2-4":>[/b][/url]
Przed GKS-em kolejne wyzwanie, a przeciwnikiem będzie zespół lidera. W tej parze półfinałowej niezwykle ciężko jest wskazać faworyta. Jednak Karol Pawlik, przekonuje z całą stanowczością, kto nim jest. - To Podhale. I nie podlega to dyskusji. Zakończyli sezon na pierwszym miejscu. Mają ogromną siłę rażenia i czeka nas ciężka przeprawa - wyjaśnia.
Te atuty, oraz terminarz, który faworyzuje nowotarżan nie odstrasza tyszan. - Jedziemy do Nowego Targu, aby wygrać oba mecze. Celem jest mistrzostwo. To jest dopiero półfinał, dlatego musimy wyjść z niego zwycięsko. Na tym etapie rozgrywek nie ma wielkiego znaczenia czy mecz jest na własnej tafli, czy u przeciwnika. W każdym trzeba walczyć ze zdwojoną siłą, niezależnie od miejsca - tłumaczy dyrektor.
Wicemistrz liczy na dotychczasowe zdobyte doświadczenia. - Od pięciu lat gramy o najwyższe trofea. Zawodnicy mają tego świadomość. Taka ilość spotkań pod ogromna presją sprawia, że potrafią sobie z nią poradzić. To powinno przełożyć się na wynik i mocno wierzę, że zagramy w finale - kończy Pawlik.
Tyszanie zapewnili sobie awans w dość niecodziennych okolicznościach. Grając w podwójnym osłabieniu zdołali przechylić szale zwycięstwa na własną korzyść. - Szkoda niewykorzystanych sytuacji z początku meczu. To z pewnością uspokoiłoby grę. Szczególnie ciężko było podczas tej przewagi rywala. Jak się okazało jednak bardzo szczęśliwie udało nam się zdobyć dwa gole. W ciągu kilkunastu sekund zapewniliśmy sobie wygraną - nie kryje zadowolenia Piotr Sarnik, tyski napastnik. - To jest sport. Szczęście sprzyja lepszy. W tym momencie byliśmy lepsi i się udało - wtóruje mu dyrektor.
[url=http://www.sportslaski.pl/Naprzod-Tychy-2-4,sport-slaski,5680,info.html][b]Przeczytaj więcej o meczu w naszej relacji "Naprzód - Tychy 2-4":>[/b][/url]
Przed GKS-em kolejne wyzwanie, a przeciwnikiem będzie zespół lidera. W tej parze półfinałowej niezwykle ciężko jest wskazać faworyta. Jednak Karol Pawlik, przekonuje z całą stanowczością, kto nim jest. - To Podhale. I nie podlega to dyskusji. Zakończyli sezon na pierwszym miejscu. Mają ogromną siłę rażenia i czeka nas ciężka przeprawa - wyjaśnia.
Te atuty, oraz terminarz, który faworyzuje nowotarżan nie odstrasza tyszan. - Jedziemy do Nowego Targu, aby wygrać oba mecze. Celem jest mistrzostwo. To jest dopiero półfinał, dlatego musimy wyjść z niego zwycięsko. Na tym etapie rozgrywek nie ma wielkiego znaczenia czy mecz jest na własnej tafli, czy u przeciwnika. W każdym trzeba walczyć ze zdwojoną siłą, niezależnie od miejsca - tłumaczy dyrektor.
Wicemistrz liczy na dotychczasowe zdobyte doświadczenia. - Od pięciu lat gramy o najwyższe trofea. Zawodnicy mają tego świadomość. Taka ilość spotkań pod ogromna presją sprawia, że potrafią sobie z nią poradzić. To powinno przełożyć się na wynik i mocno wierzę, że zagramy w finale - kończy Pawlik.
Polecane
Polska Hokej Liga