Koniec koszykówki w Tychach? GKS stoi nad przepaścią...

25.10.2010
Pieniędzy nie otrzymują obecni zawodnicy. Klub nadal ma zaległości wobec swoich byłych pracowników. Przyszłość GKS-u Tychy rysuje się w czarnych barwach. Czy zniknie on z I ligi?
- Rozmawiałem już z zespołem i wiem, że jeśli któryś z  zawodników, będzie miał konkretną propozycję z innego klubu, to może z niej skorzystać - przyznaje Mariusz Niedbalski. Szkoleniowiec podaje konkretne argumenty takowego rozwiązania. - W tym sezonie otrzymaliśmy tylko jedną wypłatę, a jak nam przekazano, kolejną możemy dostać dopiero w lutym. Do tego momentu każdy z nas miałby otrzymywać tysiąc złotych. W tej sytuacji nie wyobrażam sobie, by zespół mógł prawidłowo funkcjonować - tłumaczy.

- Nie da się grać przez pół sezonu za darmo. To siedzi w naszych głowach. Dochodzą do nas wieści, ze może to być ostatni mecz GKS w I lidze. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie - dodaje kapitan Mariusz Bacik.

Były trener, Tomasz Służałek, w materiale Dziennika Sport winą za ten stan rzeczy obarcza prezes Teresę Dembowską. Szefowa klubu apeluje tymczasem do tyskich firm o wsparcie...
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również